21 lutego 2017

Mydło Diy Pszczółka 20% wosk pszczeli


Kochani, już od ponad roku jestem zakręconą mydlarką... 
Przygodę z robieniem mydeł zaczęłam już jakiś czas temu, ale po kilku próbach jakoś mnie to nie pochłonęło.Wolałam robić jednak kremy , sera czy maseczki. Na nowo do kręcenia mydeł zainspirowała mnie Ania, na co dzień pracująca jako pielęgniarka kochająca naturalną pielęgnację. Teoretycznie dokształcałam się u Kasi ( z bloga U babci na strychu) , która kiedyś kręciła mydła, a teraz zajmuję ją całkowicie  praca dla opiekunek za granicą ( możecie o tym poczytać u Kasi na blogu serdecznie zapraszam ). Dzięki dziewczynom jestem tu i teraz z kolejnym mydlanym eksperymentem.....Zapraszam, a Ani i Kasi bardzo dziękuję , za zarażenie pasją mydlarską. 


Kocham mydła z woskiem pszczelim , jest delikatne , satynowe jedwabiste. Piana jest bogata a właściwości pielęgnacyjne świetne. Wiadomo właściwości mydła także zależą od innych składników, które do niego dodamy , jaki % ich skomponujemy i jakie przetłuszczenie będzie miało nasze mydło. Ale suma sumarum zauważyłam , że już dodatek 3% wosku powoduje , że mydło robi się luksusowe, a ten luksus jest od razu odczuwalny na skórze. Maksymalnie udawało mi się zrobić do tej pory 10% towe mydła z woskiem pszczelim. 

Piszę do Was dziś przedstawiając mydło , na które przepis wymyśliłam sama. Byłam bardzo ciekawa czy w ogóle uda się stworzyć mydło z tak dużą zawartością wosku pszczelego ( mianowice 20% ) i przede wszystkim jak ono będzie działało na skórę. Czy będzie się pienić i czy aby czasem tak duża ilość wosku i oleju rycynowego nie wysuszy skóry.  Aby zniwelować " twardość" wosku pszczelego dodałam tu też dużą ilość oleju rycynowego, który powoduje , że mydło " mięknie". Aby nie tracić drogocennych olei w razie gdyby mój eksperyment okazał się porażką użyłam jako reszty oleju palmowego. Przetłuszczenie ustawiłam na 8%. Zredukowałam też trochę ilość wody zamiast 190 ml dałam 150ml. W większości przypadków , redukcja wody w przepisie powoduje, że mydło robi się szybciej. Szybciej to znaczy wchodzi w fazę żelową i szybko twardnieje . Nie trzeba tak długo czekać, żeby go wyciągnąć z foremki. Dzięki czemu mogę zabrać się za następne, a nie czekać do następnego dnia na zwolnienie foremki...



Mydło bardzo mocno się grzało. Robiłam w foremce silikonowej na 500g tłuszczy. Miejscami popękało , ale po przejściu fazy żelowej wróciło do normy i jak widzicie wygląda ok. Kolor ma lekko miodowy z widocznymi drobinkami pyłku pszczelego. Mydło nie posiada zapachu. Miałam wosk pszczeli prosto od pszczelarza ale niestety zapach nie przetrwał... 


Jako dodatki do budyniu dodałam łyżeczkę pyłku pszczelego i łyżeczkę miodu. Te drobinki widoczne w mydle to właśnie pyłek pszczeli. Budyń mydlany dość szybko gęstnieje i trzeba się spieszyć z wkładaniem do foremki.  Ph mydła praktycznie od razu spadło i jest już dobre , ale mydło musi jeszcze poleżakować aby nadawało się do testów. Co ciekawe wcale nie jest bardzo twarde.



Dodatkowo chciałam też uzyskać mydło z dużą zawartością oleju rycynowego , który jest polecany w pielęgnacji różnego rodzaju skór problematycznych w tym głownie trądzikowych. Takie mydło na przykład na plecy dotknięte trądzikiem , które by nie wysuszało skór a działało , cóż marzenie:)

Mydło nazwałam Pszczółka - zawiera bowiem oprócz wosku także miód i pyłek pszczeli. Oczywiście mydło nie nadaje się dla osób mających uczulenie na produkty pszczele. Uwaga więc może uczulić!

Dokładny przepis na mydło wygląda tak  :


Przepis nie jest sprawdzony. Testy mydła za miesiąc!



Ciekawi jesteście jak mydło się spisze? Kusi mnie jeszcze mydło pół na pół rycyna i wosk .... jak myślicie? Taka receptura ma sens?



Pozdrawiam Mineralna Kasia

13 komentarzy :

  1. świetny wpis, oczywiście ciekawa jestem jak mydło się spisze:) pozdrawiam!
    swiatwkolorzeblond.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Kasieńko. :-) Dziękuję za podziękowania ( maślane masło). :-) Mydełko suuuper. Mistrzu z Ciebie!!! Piszesz,że dodałaś łyżeczke miodu i pyłku... Będzie super mydełko. Pisałaś też, zrobiło się bardzo gorące... No cóż po dodaniu miodu (nieważne w jakiej ilości) temperatura "surowego" mydła znacznie wzrasta. Dobrze jest wtedy wystawić na 12 h na zewnątrz( zimą to już w ogóle). W tym zachodzą trochę inne procesy zmydlania i mydło nie kruszy się nam podczas cięcia. Pozdrawiam Cię serdecznie i cieplutko. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Katarzyno byłam ciekawa czy trafisz na ten wpis:):) czekam na Twoje mydła wiesz o tym.....

      Usuń
    2. Wiem kochana... Znów w pracy jestem... do końca maja chyba... :-*

      Usuń
  3. Fantastyczne mydełko, zainspirowałaś mnie do jego zrobienia. Wczoraj też dostałam ręcznie robione mydło Aleppo, różni się zdecydowanie wyglądem i prawie nie ma zapachu. Działa rewelacyjnie na skórę, więc i zrobię go w przyszłości sama. Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Dorotko robiłam domową wersję Alep pachnie podbnie i nawet nie wiesz jakie mnei szczęście ogarnęło gdy zaczęło nawet alep przypominać z wyglądu , "skórka tak samo zaczęła brązowieć:)

      Usuń
    2. Faktycznie, tak jak piszesz. Dziś trudno dostać oryginalne mydło aleppo. Warto więc postarać się zrobić je samej.

      Usuń
  4. Fajnie, że umiesz zrobić sama takie mydełko. Oby się super sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupełnie się nie znam na recepturach mydeł ale to wygląda bardzo fajnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem wyczulona na zapachy i szkoda, że w tym przypadku on nie przetrwał. Mój dziadek miał pszczoły i choć ich nie lubię, to zapach miodu i miodowego wosku jest przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prezentuje się cudnie! ja moje mydła robię od kilku miesięcy i do sklepowych już nie wrócę

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe mydło! Ja swoje pierwsze zrobiłam 2 tygodnie temu (takie najprostsze z samej oliwy z oliwek) więc nawet jeszcze nie wiem czy coś z tego będzie a już marzy mi się takie cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Oliwkowego jeszcze nie robiłam takiego 100% . Robienie mydel uzależnia :)Pozdrawiam

      Usuń

Dziękujemy za komentarz!!

Całuski Mineralna Kasia i Ania

Copyright © 2014 Mineralny świat Kasi

Designed By Blokotek