3 marca 2016

Pumice Spa proszek do peelingu

Witam Kochani!!!

Na spotkaniu blogowym zostałam obdarowana siatą pełną kolorowych i różnego kształtu i rodzaju pumeksów firmy Pumice Spa




Sama w sumie nie używa  w ogóle pumeksów ponieważ nie mam takiej potrzeby. Skóra na moich stopach jest idealna. Nad czym niezmiernie ubolewam ponieważ każda inna część mojej skóry jest z jakimiś defektami niedoskonałościami itp itd. A o stopy dbać prawie nie muszę. Wystarcza peeling dwa razy w tygodniu. 

Oprócz pumeksów w paczce znalazł się produkt idealny dla mnie  a mianowicie Proszek do peelingu z którego mogę sobie tworzyć przeróżnego rodzaju diy.





Proszek zamknięty jest w plastikowej buteleczce. Drobinki są koloru różowego i jak dla mnie są troszkę większe od korundu.



Z mojego proszku peelingowego zrobiłam peeling do DŁONI. 

Do zrobienia mojego kosmetyku użyłam mojego masła ubijanego.

Masło ubijane składniki :

78g Masło shea
20g olej winogronowy
1g Witamina E
1g olejek zapachowy 

Masło shea rozpuszczam w kąpieli wodnej i czekam aż jego konsystencja będzie półpłynna dodaje resztę składników i znowu czekam aż trochę stężeją. Miksuje wszystko mikserem do uzyskania konsystencji bitej śmietany. Po pewnym czasie masło trochę jeszcze stwardnieje.

Peeling do dłoni :

Masło ubijane wymieszałam z proszkiem peeligującym i włożyłam do słoiczka.Powstał scrub w musie. Scrub mimo zawartości samych tłustych składników jest lekki i puszysty jak muss właśnie.
Nie trzeba używać konserwantu. Mikstura ta nie zawiera wody a oleje są zakonserwowane witaminą E . Trwałość peelingu to około 6 miesięcy.












Ilość drobinek można sobie dostosować do swojego rodzaju skóry. Ja celowo użyłam mikstury w której są zawarte same oleje i masła bo nie lubię kremować dłoni a po takim peelingu moje dłonie są super ożywione część oleju na nich pozostaje pielęgnując je.

Sam proszek peelingujący można dodać do dowolnego kremu i wykonać peeling stóp dłoni a nawet ciała.Proszek jest bardzo wydajny wystarczy na kilka peelingów. W weekend spróbuje zrobić peeling w żelu z mocznikiem by zobaczyć czy drobinki się ładnie w nim zawieszą czy będą opadać. Takie różowe drobinki zawieszone w przeźroczystym żelu myślę że mogą fajnie wyglądać. 

Pozdrawiam Kasia




29 komentarzy :

  1. Ja go jeszcze nie używałam, ale zrobię tak jak Ty - wymieszam go z masłem shea i olejem albo olejami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super. Ta wersja wymieszana z masłem shea przypadła mi do gustu. jednak jeszcze nigdy nie używałam produktu tego typu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny przepis Ci wyszedł! Mam ten proszek, pomyślę nad zrobieniem takiego peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł, ale mi ten proszek podrażnił skórę. Cieszę się jednak, że Tobie służy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I znów coś ekstra nam tutaj proponujesz:)
    ściskam Kasiu

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy pomysł. Właśnie zastanawiałam się, jak go wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna sprawa.
    Żałuję, że nie używałam w ten sposób peelingu wulkanicznego z Manufaktury

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam go i byłam zadowolona z niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne! Pierwszy raz w życiu widze pumeks w proszku :)))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam 2 opakowania tego proszku, ale używa go mój mąż do czyszczenia dłoni. Może spróbuję zrobić coś podobnego jak Ty...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy pomysł, przyjemny peeling wyszedł. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale fajny przepis, sama go spróbuję wykorzystać! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie dużo dobrego naczytałam się o tym proszku - mam go już chyba z rok i nawet nie pomyślałam, żeby go tak wykorzystać !

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale świetny pomysł z tym proszkiem!

    W ogóle te pumeksy wyglądają świetnie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie słyszałam o samym proszku, z którego można zrobić peeling :) Pumeksów kiedyś używałam, teraz wybieram tarki do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Proszek jak najbardziej byśmy z chęcią przygarnęły :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę przetestować ten proszek; )

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze go nie miałam, ale świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  19. o musze wypróbować taką miksturę

    OdpowiedzUsuń
  20. podoba mi się Twoja mikstura, w ten sposób na pewno przyjemniej i skuteczniej używa się pumeksu zmielonego

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja również zrobiłam z niego peeling ale na bazie oleju lnianego :) Dodałam również olejki z Optimy ale teraz nei wiem czy ryzykować drapanie ciała z tym pomarańczowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. kurcze ja go jeszcze nie uzywałam, ale musze się w końcu za to wziąć ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. Twój peeling wygląda jak budyń - taki ma apetyczny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  24. Chciałabym mieć ten proszek do peelingu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Super pomysł na wykorzystanie tego proszku. Też go dostałam i muszę z niego zrobic sobie jakiś peeling . pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!!

Całuski Mineralna Kasia i Ania

Copyright © 2014 Mineralny świat Kasi

Designed By Blokotek