25 marca 2016

Dermaglin Maseczka Kleopatra

Witam Kochani!!!

Znowu będzie o maseczce do twarzy. Tym razem - ja - Kasia o maseczce dla tłuściochów. Dziś  Dermaglin Kleopatra na tapecie- zapraszam!
















Zielona Glinka Kambryjska + miód + olejek różany + jedwab. Kleopatra- królowa Egiptu w poszukiwaniu sekretnej formuły piękna doceniła moc miodu, płatków róż oraz glinek. Minerały zawarte w glinkach oprócz dokładnego oczyszczania działają na skroję kojąco, łagodzą podrażnienia, aktywizują naturalne funkcje skóry i wspomagają jej zdolność wydalania substancji toksycznych. Wygładzająca siła miodu (najdoskonalsza substancja pochodząca z natury - jego lecznicze właściwości były znane już 4 tysiące lat temu) i białko jedwabiu są doskonałymi partnerami w walce o piękną i zdrowa cerę. Maseczka z powodzeniem zatrzymuje wilgoć i gwarantuje długotrwałe nawilżenie skóry.  

Stosowanie: 1-2 razy w tygodniu nałożyć warstwę maseczki na twarz. Masować delikatnie przez ok. 1 minutę omijając okolice oczu i ust. Pozostawić na 15-20 minut. Zmyć ciepłą wodą.
Informacje dodatkowe: Produkt w 100% naturalny. Przebadany dermatologicznie. Nie testowany na zwierzętach. Nieperfumowany.
 


INCI: Kaolin Clay, Aqua, Hydrolyzet Silk, Mel, Rosa Canina, (Jojoba) Seed Oil, Dehydroacetic Acid.



Kaolin Clay - zielona glinka kambryjska
Aqua - woda
Hydrolyzed Silk - hydrolizowany jedwab
Mel - miód
Rosa Canina - olej z dzikiej róży
(Jojoba) Seed Oil - olej jojoba
Dehydroacetic Acid -konserwant







kolor zielony, konsystencja kremowa papka



 
Zapach maski kojarzy mi się z zapachem piwnicy - ziemisty!

Działanie:


Maseczka ma oliwkowo-zielony ( zasługa zielonej glinki)  kolor oraz fajną gęstą konsystencję. Rozprowadzenie na skórze, nie sprawiło mi żadnego problemu. Kosmetyk trzymałam na twarzy przez około 15 minut. Maseczka niestety po kilku minutach zasycha na  policzkach. Musiałam spryskiwać ją wodą termalną. Jak zaleca producent około minutę masowałam glinkę na twarzy, ale dopiero przed samym zmyciem. Lekko zwilżyłam twarz i jednocześnie zmywając masowałam delikatnie.

Maseczka bardzo dokładnie oczyszcza, zmniejsza pory. Skóra jest matowa oraz wygładzona. Nie odnotowałam szczypania, ani podrażnień.  Po zmyciu maseczki skóra jest nieco ściągnięta i wymaga zastosowania kremu. Wysusza ewentualne niespodzianki. Łagodzi stany zapalne. Myślę , że maseczka kompletnie się nie sprawdzi w przypadku cer suchych, czy normalnych. Jest natomiast idealna dla młodych cer mieszanych i tłustych. Uważam , że dla mojej zanieczyszczonej cery z niedoskonałościami jest świetna. Maseczka funduje extra detox dla zanieczyszczonej tłustej skóry. 
Duży plus za naturalny skład. Nie zawiera: parafiny, parabenów, pegów oraz substancji zapachowych. Brawo! Jedynie,  do czego mogę się przyczepić to olejek różany. Na opakowaniu dumnie pisze: olejek różny . Nazwa ta sugeruje mi, że jest to drogi olejek eteryczny. Natomiast w składzie widnieje olej z dzikiej róży. Jaka jest różnica? Jeden to olej, drugi olejek . Olej z dzikiej róży nie posiada zapachu , eteryczny pachnie różami. Cena olejku różanego (absolutu) jest niestety bardzo wysoka. Dużo wyższa niż cena oleju z dzikiej róży. Kto liczy na to , że Kleopatra pachnie różami to się przeliczy:)



Maseczkę Dermaglin Kleopatra możemy kupić w cenie 5-6 zł za 20g.
Robicie sami maseczki glinkowe?Czy kupujecie takie gotowce ? 



Inne produkty Dermaglin, które testuje :



Znalezione obrazy dla zapytania dermaglin logo
Pozdrawiam Kasia

19 komentarzy :

  1. Skład fajny, cena również , jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam i również bardzo miło ją wspominam. Fajnie oczyszczała i wygładzała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam maseczki tej marki często po nie sięgam :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam wiele dobrego o tych maskach, ale nie miałam okazji ich testować :C

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię tę maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Kleopatrą bardzo się lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi interesująco, szkoda tylko że nie pachnie różami :-) Wesołych świąt Kasiu:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie egzotyczne klimaty :D Ciekawe, z chęcią byśmy się skusiły :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam inną maseczkę tej firmy. Z tego co pamiętam to mi się sprawdziła. Wesołych Świąt Wielkanocnych! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy tej maski nie stosowałem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam jej. Miałam maskę do skóry głowy Dermaglin

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kupuje maseczki gotowce. Tej nie znam. Myślę, że sprawdziłaby się na mojej buzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. wszyztskie te maski oddałam mojej siostrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mnie tutaj kusisz tym działaniem, choć mam pewne obawy - ostatni raz jak używałam glinki zielonej, strasznie mnie podrażniła. Trochę boję się ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś nałogowo używałam tej glinki i bardzo sobie chwaliłam. To był jeden z niewielu kosmetyków, które kupowałam regularnie

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam ją, ale szczerze, to jakiś super jej działań nie zauważyłam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!!

Całuski Mineralna Kasia i Ania

Copyright © 2014 Mineralny świat Kasi

Designed By Blokotek