5 listopada 2015

Balsam do ust w sztyfcie Mięta Aubrey Organics z Bio Beauty

Witam Kochani!!!

Jesień i zima sprzyja pierzchnięciu i wysychaniu naszych ust. By temu zapobiec trzeba używać dobrego balsamu do ust. Najlepiej z naturalnych składników. Takie balsamy posiada firma Aubrey Organics. Ja przedstawiam dziś balsam do ust miętowy . Jak się sprawdził?


Opis ze strony www.biobeauty.pl

Odżywczy balsam stworzony z certyfikowanych składników organicznych natychmiast łagodzi i nawilża. Naturalnie miękkie i zdrowe usta w pięciu odlotowych smakach! Wypróbuj odświeżającą miętę lub jeden z innych, czterech dostępnych smaków.
- w 100% naturalny zapach
- bez parabenów,
- bez glikolu,
- bez sztucznych barwników
- bez silikonu
- bez Phenoxyethanolu
- bez PEG i SLS
- bez składników GMO
- fizjologiczne pH
- hypoalergiczny
Kluczowe składniki:
  • olejek Rosa Mosqueta - olejek tłoczony na zimno, bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, które regulują odpowiedni poziom nawilżenia skóry i zapobiegają jej wysuszaniu. Tworzy na powierzchni naturalną warstwę ochronną, zmniejszając uczucie pieczenia i swędzenia. Przyczynia się do zahamowania procesów wiotczenia i utraty gęstości skóry.
  • olej kokosowy -  zapewnia odbudowę, nawilżenie i ochronę skóry.
  • olej jojoba - natłuszcza i odżywia, utrzymuje wilgoć w skórze.
Składniki
Cera alba (organic beeswax), cocos nucifera (organic coconut) oil, virgin olea europaea (organic olive) oil, simmondsia chinensis (organic jojoba) seed oil, cannabis sativa (organic hemp) seed oil, mentha spicata (organic spearmint) leaf oil, rosa rubiginosa (organic Rosa Mosqueta®) seed oil, tocopherol (vitamin E).
skład po polsku:

wosk pszczeli, olej kokosowy, oliwa z oliwek, olej jojoba, olej konopny, olejek miętowy , olej z róży, witamina E








Działanie

Balsam w sztyfcie , bardzo wygodny w stosowaniu. Zapach mięty jest  delikatny, nie drażniący. Nie mrowi ust co często zdarza się przy balsamach miętowych do ust. Balsam jest dość miękki.  Pozostawia bardzo ładną poświatę na ustach ale bez żadnych drobinek. Usta są miękkie i delikatne. Rewelacyjnie koi wysuszone usta. Moje usta faktycznie nie wymagają jakiejś większej pielęgnacji ale są lekko wysuszone na koniec dnia . Balsam bardzo dobrze odżywia i wygładza usta. Nie jest gorzki praktycznie nie wyczuwam żadnego smaku a czasem przyznaje się zdarza mi się ociupinkę go zjeść. Balsamem smaruje też usta moich córek gdy wychodzimy na pole. Uwielbiają go. A taka naturalna ochrona w jesienne dni jest jak najbardziej wskazana.

Jeśli szukacie naturalnego balsamu o świetnym składzie polecam balsam Aubrey Organics. Do wyboru także inne wersje zapachowe.  

Balsam dostępny w sklepie :
http://www.biobeauty.pl

oraz wiele innych ciekawych natralnych kosmeytyków godnych uwagi.


Pozdrawiam Kasia

55 komentarzy :

  1. uwielbiam miętowe balsamiki do ust <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się być ciekawy, jednak ja z miętowych rzeczy to tylko guma do żucia :p
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  3. z chęcia bym go wypróbowała lubię balsamy o dobrych składach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam miliony balsamów do ust i chyba nigdy mi ich nie jest mało ;) Skład ma za to ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie mrowi ust, ja uwielbiam to uczucie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem fajnie, że ma taki naturalny skład, bo zawsze jednak zjadamy to, co kładziemy na usta, i plus za to, że nie mrowi - strasznie mnie to wkurza np. w Carmexie :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam go :) Jestem ciekawa innych wersji zapachowych

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda fajnie. Polecam też Neutrogenę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja polecam miod manuka - super do ust.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz go widze :) ale wydaje sie byc ciekawy, moze sie skusze, bo wszytskie pomadki ochronne i balsamy do ust uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie balsamy, szczególnie teraz w chłodne dni
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :) ♡

    OdpowiedzUsuń
  12. Jesień to czas, gdy przepraszam się z ignorowanymi dotychczas pomadkami nawilżającymi. Tej, którą opisujesz akurat nie miałam. Ale bardzo lubię miętę, więc pewnie się z nią bliżej zapoznam.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. brzmi świetnie :) lubię takie balsamy :) ale tak naturalnego jeszcze nie miałam ..

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwsze widzę, ja wykańczam zapasy balsamów z pudelek. Landrynkę bym zjadła ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Skład ma naprawdę świetny! :-) Jeszcze do tego miętowy to musi pachnieć naprawdę cudnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kuszący, ale na razie nie planuję zakupu balsamów do ust.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam ale wygląda ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam również,ale chyba sobie kupię ;) Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo chętnie bym poznała ten balsam do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Musze sobie zakupić. Uwielbiam pomadki ochronne, ale taki balsam się przyda:)
    ściskam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  21. fajnie, że nie jest drażniący, bo tego bym się bała :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny balsam o ciekawej nucie zapachowej :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. ja mam jagodowe masełko z Nivea <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim totalnym hitem jest pomadka z peelingiem Sylveco:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Skład ma świetny i dobrze, że nie mrowi, bo w zimie unikam takich produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wydaje się być fajny. Wyglądem przypomina mi trochę Chapstick.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam go i jest naprawdę świetny chociaż on mi nie pachnie miętą tylko jakimiś ziołami tymiankiem sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam ale chętnie wypróbuję jak tylko wykończę zapasy :)

    PS. Zapraszam na nową stronę. Stary blog juz nie funkcjonuje.

    OdpowiedzUsuń
  29. Rewelacyjny składowo balsam, zapisuje w folderze chciesjtw :D

    Dziękuje za opinie --pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja stosuję z masłem karitei jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. same dobroci w tym balsamie hihi :) ja jestem fanką carmexu, bardzo pomaga mi to szczypanie, mocno odżywia usta :)
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  32. skład ma całkiem przyjemny! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy nie próbowałam tych balsamów. Fajnie, że są dostępne w kilku smakach.
    Ja od kilku lat z powodzeniem używam pomadek ochronnych Oeparol. Doskonale sprawdzają się zimą.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Taki balsam do ust to mój niezbędnik, nie tylko jesienią czy zimą. Moi chłopcy też ich używają. Obecnie mamy te z Yves rocher

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale fajny :) lubię miętowe balsamy i koniecznie nie mogę błyszczeć zbyt mocno + ten świetny skład, więc jest idealny :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Śliczne serduszka :3 balsam ciekawy, ale mam pełno pomadek, w których końca nie widać (jedynie data ważności się zbliża.. ;p). Jeśli miałabym kupić to też inną wersję zapachową, bo nie bardzo lubię miętę :d

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam szminki zapachowe, ale bez smaku!!! Nobla każdej firmie, która takie pomadki ma!!!
    Chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!!

Całuski Mineralna Kasia i Ania

Copyright © 2014 Mineralny świat Kasi

Designed By Blokotek