24 listopada 2015

Miętowy balsam do ust diy z Optimą PLUS

Witam Kochani!!!

Zima już tuż tuż. U mnie dziś już lekko biało, mrozik rano daje o sobie znać. Szyba w aucie do skrobania :( Aby o usta odpowiednio zadbać poleca balsam do ust domowej roboty z produktami Optima PLUS.
Idealnie chroni , odżywia zmiękcza usta! Miętowy aromat dodaje energii i zaprasza do całowania.








Składniki i ich własności:

Olej migdałowy Optima PLUS

  • w pielęgnacji wszystkich rodzajów skóry, w profilaktyce i redukcji zmarszczek
  • w pielęgnacji skóry z oparzeniami i odleżynami
  • szczególnie polecany do pielęgnacji skóry suchej
Olej arganowy Optima PLUS
  • do pielęgnacji wszystkich rodzajów skóry
  • szczególnie polecany do pielęgnacji skóry skłonnej do rumienia, trądziku, łuszczycy oraz łojotokowych zapaleń mieszków włosowych
  • w profilaktyce nawilżania i redukcji zmarszczek 
  • w łagodzeniu objawów alergicznych skóry
  • do odżywiania włosów i paznokci
Olejek miętowy Optima PLUS
  • dla złagodzenia odczuwania objawów migreny i bólów głowy
  • pomocniczo przy przeziębieniach i grypie
  • w stanach apatii i umysłowego zmęczenia
  • przy podrażnieniach i stanach zapalnych skóry

 

Wykonanie:

Oleje mieszam pół na pół i dosypuję na oko wosku pszczelego by balsam zagęścić. Całość rozpuszczam w kąpieli wodnej i mieszam. Jak mieszanka lekko ostygnie dodaję olejek miętowy. Mieszam wlewam do słoiczka i gotowe. 10% wosku pszczelego robi z oleju masełko. Alby dostać twardszy balsam daję go amx do 30%.






 Balsam do ust jest idealny na mroźne dni! Pachnący miętówkami.Polecam gorąco.



Pozdrawiam Kasia 

40 komentarzy :

  1. Mmmm.... taki kosmetyk i to jeszcze własnoręcznie zrobiony to jest TO!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wlasnue mialam Cie pytac o diy recepture na usta :) mam wosk od Ciebie, sprobuje

    OdpowiedzUsuń
  3. O cos dla mnie. Po moim horrorze z zapaleniem czerwieni wargowej taka ochrona bedzie mega. Dzis po pracy przystąpię do kręcenia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już wyobrażam sobie cudowne właściwości tego balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzadziej używam balsamików w tej formie czyli przez aplikację palcem, wolę te w sztyfcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pól na pól olei i wosku i do pustego sztyftu wlać i gotowe:)

      Usuń
  6. Świetny! <3 Ciekawi mnie arganowy z Optimy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też dzisiaj biało :), a usta mi właśnie pękły nie wiem czemu i boli, przydałby się taki balsamik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej biedactwo peknięte usta bolą jak cholera!

      Usuń
  8. Jeszcze trzeba umiec zrobić coś takiego :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja zazdroszczę, że potrafisz coś takiego wyczarować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prosty a zarazem genialny przepis , taki balsam to niezbędnik w każdej damskiej torebce 😊

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda super :) jednak nie do końca przekonuje mnie ten miętowy zapach ;) PS. na sobotnim spotkaniu w Łodzi rozmawiałyśmy trochę o Tobie - dziewczyny stwierdziły, że gdybyś otworzyła sprzedaż internetową swoich produktów, to zbiłabyś fortunę! xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strasznie żałuję że nie mogłam Wam czegoś extra ukręcić na to spotkanie:):)

      Usuń
    2. ale tam była Twoja paczuszka na licytacji :) ktoś ją na pewno trafił :)

      Usuń
    3. tak :) chociaż dla Mikołajka chciałam cosik zdobyć:)

      Usuń
  12. Świetna robota, kosmetyk jak nowy! Buziak Kochana na spokojny dzień :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo przydatna rzecz :) Na taką pogodę idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na zapach i smak mięty jestem uczulona. Nie lubię i już.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja wolałam bym taki balsam ale w sztyfcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. O to jestem w stanie sama zrobic ;) nawet bym powiedziała, ze może mi wyjdzie na 90% dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Skrobanie szyby teraz to naprawdę duży kłopot to prawda :)) A co do samego przepisu, to tym woskiem pszczelim mnie zainteresowałaś, bo nie myślałam, że on aż tak dużo zdziała pod względem zagęszczenia konsystencji :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Musi być świetny ;) Chciałabym kiedyś sama umieć przygotowywać takie cuda :D

    OdpowiedzUsuń
  20. wiesz co jesz - do tego się stosuję! Ale Ty wiesz też co kładziesz na skórę, podziwiam i zazdroszczę pasji tworzenia własnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie Ci to wyszło :)

    Obserwuję i zapraszam: http://annnails-love.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ooo, prawdziwe masełko do ust wyszło. A ciekawe czy udałoby się zrobić coś takiego w formie sztyftu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wydaje się banalnie proste. Chyba spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja ostatnio totalnie rezygnowałam z takich basamów nakładanych palcem,zawsze o nich zapominam,ostatnio uzależniłam się od jajeczka EOS i towarzyszy mi codziennie :) a olej migdałowy uwielbiam w mojej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!!

Całuski Mineralna Kasia i Ania

Copyright © 2014 Mineralny świat Kasi

Designed By Blokotek