12 listopada 2015

Moja domowa mydlarnia ....


Witam Kochani!
Dziś mam dzień wolny więc w końcu mogę napisać parę słów. Pytacie co u mnie jak tam mieszanie i powrót do pracy.Już melduję.
Powrót bardzo miły. Lubię moją pracę. Kocham dzieciaki więc wszystko idzie fajnie. Nie odczułam w ogóle że mnie rok nie było :) Wszystko tak samo. Jedynie musiałam przejść szkolenie z obsługi nowego ksera.
Walczyłam dzielnie tydzień z tą maszyną, aż w końcu zaczęła mnie słuchać. Jejku jak kiedyś funkcjonowała szkoła bez ksera? Nie wyobrażam tego sobie. Bardzo chętnie bym przygarnęła taki sprzęt do domu bo czasem w pracy kolejka taka że hej. Każda Pani coś kseruje. Obrazki , klasówki kartkówki no tony tego....






Konica Minolta Bizhub 42

 Z mieszaniem niestety trochę gorzej bo czasu bardzo mało. Ale daje radę .... Obecnie mam fazę ( Ania to przez Ciebie - hehe) na kręcenie mydełek. Próbowałam na ciepło na zimno , ubijane . Wychodzą całkiem fajne jak na warunki domowe. Na razie muszę jeszcze popracować nad formą wizualną i zaopatrzyć w jakieś fajne foremki.

Moja sypialnia zamieniła się w mydlarnię ...zobaczcie:

Niestety robienie mydełek ma jedną zasadnicza wadę po zrobieniu trzeba co najmniej miesiąc czekać aż będą dobre do uzycia.
Mydełka planuję dorzucać do gwiazdkowych prezentów. czekają więc cierpliwie i dojrzewają. Dlatego też ich tak dużo widać ..... Mam nadzieję że spiszą się jako dodatki do podarków.



Dobra koniec dobrego wracam do kuchni korzystając z wolnego dnia muszę coś dziś zmajstrować DIY.


Pozdrawiam Kasia

39 komentarzy :

  1. A ja mam zakaz na mydełka i na kombinowanie :( Po tym jak inteligentnie włożyłam miskę brudną od resztek mydła do zmywarki... wiadomo jaki efekt to wywołało haha :P

    OdpowiedzUsuń
  2. podejrzewam, że musi u Ciebie w domu bardzo ładnie pachnieć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasia mam pytanie czy sprzedałabys mi kilka mydełek na prezent świąteczny dla siostry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie wiem czy coś zostanie :) Daj mi znać na maila które Ci się podobają to pomyślimy !

      Usuń
  4. Piękne mydełka :) Ja bym chyba nie była w stanie czekać całego miesiąca żeby spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyglądają. Na święta będą jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te twoje mydełka wyglądają cudownie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powroty do pracy są zawsze trudne, a już po tak długim czasie... Faktycznie mydlarnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdzie się człowiek nie obejrzy tam mydła :D Będą extra prezenty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale mydełek!! :D naprawdę mydlarnia! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale super :D Wszystkie są śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę kiedyś tego spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasiu Ty nasza mistrzyni kreatywności:))))). Cudne te mydełka:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam Kasieńko. :) Jak tak patrzę na te zdjątka to przypomina się mi moja chatka w gorączce robienia mydeł. Trwało to dwa lata. Zapachy unosiły się w całym domu. Mydełka wyglądają profesjonalnie. Dobry mydlarz będzie z Ciebie. ;-) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jej ile tego narobiłaś :D Niestety na efekty trzeba trochę poczekać ;)
    PS. Zauważyłam u Ciebie Amelię - to mój ulubiony film :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakie słodkie te mydełka, sama z chęcią bym któreś przygarnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. na pewno każdy się ucieszy z takiego prezentu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super!! Mozs tez kiedys zaczne sa.a robic ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super!! Mozs tez kiedys zaczne sa.a robic ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepiękne te Twoje mydełka :) idealnie wpasowują się w wystrój sypialni :D

    OdpowiedzUsuń
  20. pięknie te mydełka wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ale dużo mydełek!!! Takie to ja lubię, aż szkoda używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Może mnie zaadoptujesz ?
    Też chcę mieszkać wśród tak dostojnego i pachnącego towarzystwa :)

    Aaaa taki subtelny zapach mydełek, nie działa trochę jak afrodyzjak ;)


    ścisskam mocno i kurczę jak się cieszę, że jesteś Kasiu ......

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że mi się nie chce takich cudeniek tworzyć, czasu mam dużo, chęci brak :)) Buziak na milutki wieczór :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślę, że każdy będzie zadowolony z takiego mydełka! Hahah aż szkoda ich używać, są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiedziałam, że mydełka to jak ser dojrzewające :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale to fajnie wygląda. Na każdej półeczce mydełka. Niektóre wyglądają jak łakocie i wcale się nie zdziwię, jak Ci kiedyś ktoś je pogryzie, bo pomyli je ze słodyczami :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mydła, mydełka wszęęędzie :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Na szczęście mydełka są takie śliczne, że są piękną ozdobą - aleee masz dużo książek i filmów :D w ogóle mam w domu taką samą wierzę pioniera :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ojej, nie dość że kupujesz to teraz tyyle ich robisz... Ciekawe ile by zajęły miejsca wszystkie razem :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!!

Całuski Mineralna Kasia i Ania

Copyright © 2014 Mineralny świat Kasi

Designed By Blokotek