6 września 2015

A moze Clinique Dramatically Different Moisturizing Lotion DIY?

Witam Kochani!!!

Dawno , dawno temu za czasów gdy składy kosmetyków były jeszcze dla mnie całkowitą czarną magią miałam o wiele więcj chciejstw kosmetycznych na liście. Przez jakiś czas królował tam zestaw 3 kroki z emulsją DDML. Teraz przypomniała mi o tych kosmetykach Ania. Czy by się nie dało zrobić DIY?



Przejrzałam więc skład i padłam.


Opis wygląda tak :



Trzeci krok w systemie pielęgnacji Clinique. 
Formuła kremu została specjalnie opracowana przez dermatologów, aby odpowiedzieć na potrzeby nawilżenia każdego typu cery. Ten "złoty geniusz" zmiękcza, wygładza i poprawia kondycję skóry. 
Krem stosuje się zależenie od typu skóry i jej wymagań, zwłaszcza przy uczuciu "łaknienia" nawilżenia, czy ściągnięcia skóry. 

Formuła opracowana przez dermatologów. 
Testowany pod kątem alergii. 
100% bezzapachowy. 

Skład: water purified, mineral oil (paraffinum liquidum), sesame (sesamum indicum) oil, propylene glycol, tea-stearate, glyceryl stearate, lanolin alcohol, petrolatum, methylparaben, propylparaben, fd & c yellow no. 5 (ci 19140), fd & c yellow no. 6 (cl 15985), d & c red no. 6 (ci 15985), d & c red no. 33 (ci 17200) [iln3720] 


A teraz co tam siedzi ?

skład:
woda
parafina
olej sezamowy
glikol
emulgator + czyścik
emulgator
emulgator + emolient
parafina
paraben
paraben


  barwniki 


Cena: tuba 50 ml - 22 euro 

flakon 30 ml - 16 euro 
flakon 50 ml - 22 euro 
flakon z aplikatorem 125 ml - 43 euro 


Cóż na moje oko są tu same emulgatory parafina , parabeny i barwniki jedynym naturalnym składnikiem jest olej sezamowy i woda. Ok emulgatory też pielęgnują skórę , nawilżają odżywają. Ale tyle kasy za kosmetyk z parafiną i parabenami ? O NIE .


Oczywiście zrobiłam swoją wersję.

Dodałam do niej olej sezamowy emulgator, wodę i konserwant i trochę gumy do zagęszczenia.

skład wyglądał mniej więcej tak :

5% emulgatora 
5% -10% oleju
1% konserwant 
0,2 % gumy do zagęszczenia 
reszta woda
aby uzyskać żółty kolor dodałam oleju z marchewki kilka kropli

robiłam różne wersje z różnymi emulatorami. Eksperymentowałam też z ilością oleju sezamowego bo chciałam coś nawilżającego ale dla cery tłustej. Jak do tej pory najbardziej przypadł mi do gustu 
krem crm z ogórkiem o którym pisałam Tutaj. Ta emulsja jest od niego lżejsza i lepsza na dzień. Oczywiście można sobie dodać jakieś ekstrakty czy kwas HA ale ja chciałam składnikowo być jak najbliżej wersji Clinique,
Emulsja dobrze się wchłania i nie lepi się. Użyłam oleju sezamowego który pachnie delikatnie sezamem więc i emulsja ładnie pachnie sezamowo.

Zapomniałam o kosztach . Na 100g emulsji potrzebujemy 5g emulgatora koszt około 1zł ( np biobaza to 10zł za 50g) 10g oleju sezamowego to około 1zł , myślę ze mozna spokojnie zrobić takę emulsję za 5zł bez opakowania. Korzystając z starej buteleczki mamy jednak zerowy koszt takowego.Nawet wliczając koszt przesyłki za składniki wychodzi nam tanio.








Jak Wam się podoba moja wersja Clinique?
A może miałyście lub macie oryginał? 

Całusy Kasia 

55 komentarzy :

  1. Mi bardziej podoba się Twoja wersja ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoja wersja na bank lepsza - dla mnie produkty Clinique są przereklamowane, miałam m.in. to 3-krokowe badziewie i mnie uczuliło :/ a o tuszu do rzęs nawet nie wspomnę, bo nadal mam niesmak... bu! xo

    OdpowiedzUsuń
  3. super, ja robię własne kosmetyki tylko na chemii kosmetycznej :D w domowym zaciszu tylko peelingi

    OdpowiedzUsuń
  4. I teraz to zbieram szczękę z podłogi! Krem z Clinique znam jedynie z próbek, ale na mojej cerze spisuje się w porządku (co prawda wersja żelowa). Miałam w planach za jakiś czas go kupić, ale widzę, że muszę to poważnie rozważyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wpadłabym na samodzielne stworzenie alternatywy dla kosmetyku - świetna robota. Konsystencja przypomina mleko w tubce :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha padłam jak zobaczyłam skład tego "czegoś" z Clinique! :D Drogie wcale nie znaczy dobre, a domowe i tak najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam oryginału, ale fajna ta twoja wersja :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze do czynienia z oryginałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również nie znam oryginału, ale Twój pomysł jest ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdolna kobietka :) Nie miałam oryginału ale Twoja wersja świetnie wygląda. Troszkę nie przepadam za olejem sezamowym, ale myślę,że dałoby się to przetrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoja wersja jest zdecydowanie ciekawsza, bo nie zawiera parafiny :) Ja jakoś nie mam zaufania do marki Clinique :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze jestem pod wrażeniem. Dla mnie to wszystko jest czarną magią. Dosłownie :D
    Ale zamierzam za niedługo zrobić swój własny balsam do ust :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  13. Skład stworzony przez dermatologow powala ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja dopiero uczę się o przeróżnych składać w kosmetykach i mistrzem nie jestem, ale Twoja wersja jest chyba bardziej naturalna i co za tym idzie, lepsza od oryginału ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wolę Twoją wersję! :-) Pobijasz wszystkich na głowę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardziej odpowiada mi twoja wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja myślę, że wybór jest prosty! - Twoje dzieło :)) i na pewno nie trzeba za niego dać 22 euro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz zapomniałam dodać kosztorysu mniej wiecej juz poprawiam:)

      Usuń
  18. Wersja bardzo przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdecydowanie Twoja wersja:) Produktu nie znam ale skład faktycznie kiepski:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam minioryginały z angielskiego Glamour (dość często dodają Clinikowe kosmetyki w gratisie) i zapychał mnie niemiłosiernie (też mi niespodzianka patrząc na parafinę). Nigdy tego nie kupię, nawet za 1zł.

    OdpowiedzUsuń
  21. O masakra :o Jak tak czasem patrzę na Twoje DIY to zastanawia mnie za co my aż tyle płacimy :D
    Skład oryginału jest...śmieszny :P Ktoś ładną kasę na tym zgarnia :P
    Pięknie to wykombinowałaś ;) Podoba mi się także to, że dopieszczasz swoje kosmetyki nawet pod względem barwy :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoja wersja zdecydowanie bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oo, świetne! Nie wpadlabym na to :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Twoja wersja jest lepsza, bo bez konserwantów! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetnie Ci wyszło i po co te pytanie wiadomo że Twoja jest lepsza :)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Ach..mieć ten sprawny umysł i rączki ;) Jesteś nieziemska!
    Oryginału nigdy nie miałam, bo to nie moja półka cenowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wow, ale masz do tego talent! Oczywiście, że Twoja wersja jest lepsza, bez parabenów i parafiny

    OdpowiedzUsuń
  28. Awesome post! Very lovely photos too. Happy Monday dear! :)

    STYLEFORMANKIND.COM
    Facebook / Bloglovin

    OdpowiedzUsuń
  29. Twoja wersja jest cudowna, tylko ja potrzebowałabym czegoś bardziej nawilżającego bo ejstem osiadaczką cery bardzo suchej :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne :) Podoba mi się Twoja wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak Kasiu bardzo dobry przepis :D Jestem w ciągłym zachwycie twoich zdolności .Zobacz jakie zdzierstwo, no ale marka i reklama robi swoje... Ja niestety kiedyś naciełam się na 3 kroki Clinique, tzn. służyły ale jak teraz jestem bardziej świadoma składów , szkodliwości niektórych substancjii..... to ...dobrze , że Ty jesteś Kasiu.


    Pozdrawiam mocnooooo :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam oryginału, ale Twoja wersja kusi :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. O kurcze jestem w szoku ze clinique ma taki syfiasty sklad :/
    Mialam go kiedys wieki temu oczywiscie nie czytala wtedy skladow. Teraz za darmo bym go nie chciala, parafina na twarz to w moim przypadku porazka

    Twoja wersja o nieeee o lepsza :)
    Kasiu a nie probowalas nigdy robic dezodorantu diy? M teraz dezodoranty z lilla mai i sa absolutnie cudowne, na bazie alunu, jestem nimi oczarowana tylko ta cena :/ receptura wydaje sie prosta i przystepna, a ty ze swoim nosem do zapachow na pewno bys stworzyla cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zobacze na skład tego LM a juz myslałam zeby zrobic jakis na bazie sody

      Usuń
    2. sklad jest zacny, na hydrolacie oczarowym, z dodatkiem aloesu, naturalnych olejkow- przy czym mam wersje rozana i lawendowa i mam wrazenie ze rozana jest skuteczniejsza. a w ogole bylam bardzo bardzo zaskoczona bo nie sadzilam ze takie eko dezodoranty w ogole moga byc skuteczne

      Usuń
    3. skład ciekawy wszystko w sumie mam tylko czy to jest w płynie? ten ałun sie rozpuszcza w hydrolacie? MAM gdzies kamyk wiec cóz mogałbym popróbowac

      Usuń
  34. Miałam kiedyś dwa zestawy próbek 3 kroki Clinique, nie sądziłam że te emulsje od nich mają tak nieciekawy skład:)
    Podziwiam Cię i twoją pasję w tworzenie swoich kosmetyków, oj też bym tak chciała umieć tworzyć tak fajne produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny krem Ci wyszedł, zresztą jak zawsze :) Olej sezamowy to fajny skład w kremach, moja skóra lubi sezamki :D

    OdpowiedzUsuń
  36. nie chciałabym wersji oryginalnej! ta twoja bardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja jeszcze nigdy nie robiłam własnych kosmetyków :P muszę spróbować .. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jesteś przedobra! :) Jednak nie ma to jak obeznanie się w temacie i wnikliwa analiza składników... po co przepłacać za chemiczne produkty... :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Oj zazdroszczę Ci zdolności :) chętnie bym wypróbowała Twoją wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wniosek z tego taki, że nie zawsze cena idzie w parze z jakością kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  41. Miałam oryginał, ale mnie nie zachwycił. Z resztą co tu ma zachwycać? :) Kolor osiągnęłaś niemal identyczny do oryginału.

    OdpowiedzUsuń
  42. Miałam oryginał, ale mnie nie zachwycił. Z resztą co tu ma zachwycać? :) Kolor osiągnęłaś niemal identyczny do oryginału.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!!

Całuski Mineralna Kasia i Ania

Copyright © 2014 Mineralny świat Kasi

Designed By Blokotek