8 września 2015

Mask of Magnaminty LUSH + diy

Witam Kochani!!!

Jakiś czas temu udało mi się wybrać maseczkę Lusha Mask of Magnaminty na blogu Odcienie Nude. Była to niepowtarzalna szansa zrobienia jej wersji diy i porównanie z oryginałem.


Skład:
miód, glinka , żel bentonitowy, talk, gliceryna, fasolka Aduki, nasiona wiesiołka, olejek eteryczny miętowy, olej z margaretki, absolut waniliowy, zapach, chlorofil.


Mój skład:

miód, glinka biała, glinka bentonitowa,talk, gliceryna, zmielona fasolka Aduki, nasiona wiesiołka, olejek eteryczny miętowy, olej z nagietka , absolut waniliowy, spirulina

A efekt wygląda tak:





Skład jest bardzo podobny choć nie identyczny zamiast żelu bentonitowego dałam samą glinę. Podejrzewałam że żel jest na wodzie a wody do tej maseczki bałam się dawać ze względu na jej trwałość. Maseczkę trzeba trzymać w lodówce ale generalnie zawsze dodatek wody powoduje., że kosmetyk jest mniej trwały i narażony na powstawanie bakterii. Zamiast oleju z margaretki dałam olej z nagietka cóż kwiatki są podobne:) Nie miałam chlorofilu ale spirulina go dużo zawiera i wylądowała w tej maseczce. 

Właśnie przed chwilą wysłałam maseczkę do Ewy zobaczymy jak Ona ja oceni. Bardzo jestem ciekawa!

Składniki dawałam na "oko" tak by dojść do najbardziej podobnej konsystencji co zresztą widać na fotkach - blisko jej do oryginalnego wyglądu. Mam rację? Wystarczy wszystko wymieszać nie trzeba nic podgrzewać czy rozpuszczać.

Mam wrażenie że powinnam dodać więcej olejku miętowego który powoduje fajne uczucie chłodzenia ale bałam się bo w ostatniej wersji przesadziłam i mi oczy łzawiły na maxa.

Prawie już mam też skończone boxy nagrodowe dla dziewczyn za konkurs KAHA Nie zdradzę co im ukręciłam ale pokażę troszkę tylko ....zresztą już na FB były fotki.







Teraz mi się należy jakiś wypoczynek po tym mieszaniu. Taki sobie wynalazłam hotelik na weekend:


Kto się wybiera ze mną? Korzystacie jesienią z wolnego w weekend? Ja mam jeszcze wolne trzy tygodnie i mam smaki to właśnie wykorzystać a poza sezonem jest taniej. 


Pozdrawiam Kasia 

43 komentarze :

  1. ja dostałam tą pierwsza wersję i ja uwielbiam. A ta mięta tylko na początku trochę szczypie w oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi łazwiły :) ale ma wrażliwe:) ta pierwsza wersja jest z tych samych składników ale ciemniejsza czyli pewnie ma wiecej spiruliny a mniej glinki

      Usuń
  2. Jestem ciekawa obu maseczek :). Piękny hotel,widoki zachwycają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dopiero na stronie mają piękne fotki z widoczkami:) no bajka normalnie!

      Usuń
  3. Mistrzyni podróbek! :) PS. Piękny ten hotelik, też bym pojechała!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny ten hotel! I jak zwykle genialne kosmetyki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękności stworzyłaś! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Odtworzyłaś ją prawie identycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepisz na maseczkę przedni . Można sobie teraz "Lusha" w zaciszu domu ukręcić :)

    Miałam możliwość używać maski Kasi i nic a nic nie ubiega orginałowi, , mało tego jest bardziej komfortowa bo nie "zastyga" i nie ściąga skóry :D

    OdpowiedzUsuń
  8. świetnie odtworzona,z miłą chęcią wypróbowałabym Twoje kosmetyki :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś naszym polskim Lushem, gdzie w internecie mozna zamówić te potrzebne skladniki? Sama bym sobie taką własną Mask of Magnaminty zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. glinke kupisz w zielarskim olejki eteryczne tez i spiruline fasolke w spozywczym lub ze zdrową zywnoscią gliceryna jest w aptece nasiona wiesiołka tez w aptece kupisz a olej mozesz dac dowolny jai masz na stanie , miód pewnie masz

      Usuń
  10. Z wielką chęcią wypróbowałabym lush jak i twoją wersję maseczki! A hotel wydaje się być cudownym miejscem na odpoczynek... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądają identycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hotelik bardzo ładnie usytuowany :) Chciałoby się spędzić trochę czasu w takim miejscu. Jedziemy z Tobą!! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam wyjeżdżać na weekendy. Miłego pobytu :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam wyjeżdżać na weekendy. Miłego pobytu :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam wyjeżdżać na weekendy. Miłego pobytu :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo chciałabym wypróbować coś z LUSH

    OdpowiedzUsuń
  17. Na pierwszy rzut oka obie maseczki wyglądają identycznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. wooow też bym sobie wypoczęła w takim hoteliku :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja będę wypoczywać za niespełna 3 tygodnie, w dziekiej głuszy. No, prawie, bo w Szczyrku, ale poza sezonem to mu do dzikiej głuszy bardzo blisko ;)
    Oba produkty wyglądają identycznie. Podejrzewam, że bym na zywo też nie rozróżniła, zwłaszcza, że z Lushem nie miałam do tej pory styczności.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uff, nareszcie przeczytałam wszystkie posty, które pojawiają się w tempie błyskawicznym :D Zdumiewający efekt, nie zgadłabym, który produkt pochodzi ze sklepowej półki. Jestem ciekawa cen obu produktów czyli Twojej wersji i tej sklepowej :) Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jesteś zawodowcem;) a maseczki z glinka chyba najlepiej na mnie dzialają! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Wszystko takie piekne. Za skuteczność juz śmiało ręczę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj już nie mogę się doczekać tej paczki :D

    OdpowiedzUsuń
  24. 3 tygodnie wolnego ?!!! ja też chcę !!! :)) maska wygląda identycznie :) a nagrody łał - cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem chyba jedyną blogerką, która nie jara się rzeczami LUSH (zwłaszcza ich maskami)...;) Za to podobają mi się te Twoje kręciołki, domyślam się, że to mydełka..?

    OdpowiedzUsuń
  26. Kochana jadę z Tobą! a maseczka bardzo bardzo kusząca ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Maseczka bardzo ,kusząca. A zupełnie identyczna jak oryginał, zupełnie nie widzę różnicy między nimi w wyglądzie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Konsystencja niemalże identyczna. ;)
    Ja te mam jeszcze trzy tygodnie wolnego, ale nie będę nigdzie wyjeżdżała. Pieniędzy za bardzo nie ma, a jak widzę pogodę za oknem, to mam ochotę wyjechać na południe Europy :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Wspaniałe kosmetyki tworzysz,nic tylko próbować i pisać ;)
    Widoki piękne,chętnie bym się wybrała,ale w tym roku urlopu już brak
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. ojojoj, zazdroszczę dziewczynom :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Maseczka ma bardzo fajną konsystencję. A te mydełka są cudne!
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  32. Wcale nie wygląda podobnie. Ona wygląda identycznie! Musi świetnie działać z takim składem :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Super;) ja uwielbiam zielonąglinkę a białej jeszcze nie używałam ale muszę spróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Super pomysł, mam tę maskę z Lush i uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
  35. Super maseczka!! O reszcie nie wspomnę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!!

Całuski Mineralna Kasia i Ania

Copyright © 2014 Mineralny świat Kasi

Designed By Blokotek