18 stycznia 2015

Balsam do ciała Świeca w mleczniku DIY

Witam Kochani!!!

Na weekendzik polecam balsam do ciała Świeca w mleczniku . Prosta rzecz a cieszy ! Idealne na zimowe wieczory aromatyczna świeca  a przy tym balsamik do ciała kojący ciało i zmysły.






Robiłam już takie balsamy w puszkach i w filiżance teraz czas na mlecznik. Ta wersja jest bardzo wygodna bo ma 'dziubek` do wylewania na ciało balsamu.

Potrzebujemy knot który ja umieszczam na dnie mlecznika - podklejam małą ilością masła shea żeby się trzymał. ( Knot można wziąć z takiego wkładu do znicza na cmentarz lub zrobić samemu z sznurka - moczymy sznurek w stopionym wosku. Ja robiłam w kominku do wosków zapachowych . Rozpuściłam małą świeczkę podgrzewacz wymoczyłam w niej kawałek sznurka przyczepiłam do blaszki z podgrzewacza i  odstawiłam żeby zastygło i knot gotowy :)



Odmierzam masełka :

masło shea 60g
masło kokosowe 30g
masło kawowe 10g
olej sezamowy  20g



Rozpuszczam wszystko w kąpieli wodnej.


 Zalewam mlecznik ale tylko trochę żeby mi knot się całkiem utwardził na dnie.


 Jak stężeje dolewam resztę mikstury na wierzch wrzuciłam ziarenka kawy:)


Teraz wystarczy zapalić knot i poczekać  10-15 minut


 Masełka się rozpuściły gasimy świecę


Wylewamy na ciałko i masujemy ........... bez obaw nie parzy :) 





Świeca pachnie kawą z kokosem i orzeszkami :) Bardzo lubię włąśnie taki zapach przy masażu :)
Polecam raz spróbujecie takiej świecy i już  nie upicie innego balsamu:)


Używał ktoś takiej świecy czy tylko zapachowe kupujecie ?
A może ktoś robił w domu ?


























30 komentarzy :

  1. łał ja pewno bałabym się że się oparzę, ale wygląda ślicznie i jestem ciekawa jak pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie w domu roztacza się aromat świec dzisiaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł z tą świecą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś świecę, która służyła do masażu, bo po lekkim podgrzaniu zmieniała się w olejek. Bosko było ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, taka świeca do mazażu to świetny pomysł na prezent, szczególnie, że w sklepach internetowych ceny takich produktów są powalające ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja ani nie miałam takiego cuda ze sklepu, ani nie robiłam...ale kusi mnie, bo wygląda i brzmi to ciekawie(pachnie na pewno też:)) genialny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  7. jaki świetny pomysł, uwielbiam takie zapachy i zapach kawy :) a jako balsam nie zostawił na ciele takiej woskowej warstwy?

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świece zapachowe tak ale nie takie:) Kasiu z Ciebie to czarodziejka:) chcę taką świeczuszkę :D:D

    OdpowiedzUsuń
  9. ale świetny pomysł!! Skąd Ty to bierzesz :D Jestem pełna podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jeśli nie parzy to chętnie sobie taką zrobię, pięknie wygląda i na pewno zapach jest cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  11. fajne DIY ! <3
    Poklikałabyś w link Sheinside w poście ? Z góry dziękuję <3
    Obserwujemy? Zaobserwuj i poinformuj o tym u mnie a na 100% się odwdzięczę
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciężko określić to 1 słowem!
    Wygląda to ślicznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja kupuję tylko zapachowe, bo lubię jak mi w domku ładnie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna świeca Ci wyszła. Muszę kiedyś coś takiego wyczarować.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda ślicznie! :) i jak jeszcze wygodniej się jej używa to już w ogóle świetna sprawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. o kurcze, Kaśka nie pomyślałabym że coś takiego może powstać tak łatwo! Gdzie kupowałaś masło shea? :) Ostatnio wszędzie szukałam i nigdzie nie ma..

    Zapraszam do siebie, najlepsze inspiracje w sieci! :)

    http://thechevelle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda super! Nigdy takiej świeczki nie robiłam, ale fajny gadżet na prezent dla pary czy na wieczór panieński. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. byłam szczerze zdziwiona gdy to zobaczyłam, ale brzmi całkiem ciekawie :D!

    OdpowiedzUsuń
  19. Super pomysł. Ja czasami tez robię własne świece z pozostałości innych świec które kupuje :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Super post! Jak zwykle inspirujący wpis. Chętnie stworzę własny balsam. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zachwyciłaś mnie tym pomysłem! Dla mnie to odkrycie jakich mało ostatnio. Pomysł genialny, troszkę pracochłonny, ale efekt musi być świetny! Coś wyjątkowo wyjątkowego :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny pomysł, aż nabrałam ochoty na masaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. A sam bawełniany knot (bez tej woskowej otoczki) nie da rady?

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję za przepis! :) Chętnie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!!

Całuski Mineralna Kasia i Ania

Copyright © 2014 Mineralny świat Kasi

Designed By Blokotek