15 sierpnia 2015

Dietetyczny catering?

Witam Kochani!!!

Dziś Świątecznie :) czyli moje marzenia kulinarne....

Wiecie, że zmagam się z dodatkowymi kilogramami. Dziś tak jak Wam pisałam troszkę pospacerowałam z kijkami ale faktycznie zaczęło prażyć więc nie zaszalałam za dużo. Jutro się wybiorę jednak wieczorem. 

Waga spada ale powoli i zaczynam tracić motywację. Do tego letnie smakołyki kuszą, lody gofry kebaby na każdym kroku podczas wycieczek rodzinnych. Myślę ,że wiecie jak to jest kupujecie coś dzieciom a potem za nie dojadanie i w ciągu dnia zbiera się tych kalorii dodatkowych  o których nawet sobie nie zdajemy sprawy. A potem pytanie czemu na wadze STOP?





Potrzebna mi jest zdecydowanie większa dyscyplina żywieniowa. Jakiś konkretny plan. 

Marzeniem było by zamawiać gotowe potrawy wyliczone kalorycznie dostosowane go upodobań kulinarnych. Takie marzenia spełnia na przykład  Warszawski Dzień Mateusza Gesslera . Ale ja nie z Warszawy więc mogę sobie tylko pomarzyć. Dziewczyny z Warszawy znacie? Może ktoś zna? Warto?

Korzystacie z takich cateringów dietetycznych. Ja szukałam w Krakowie i koszt takiej przyjemności to zwykle granica dolna od 50zł za dzień. No ale  to nie Gessler a to nazwisko jednak ciekawi i przyciąga. Cóż pozostaje mi czekać aż Pan Mateusz zawita pod Wawel.




Nie lubię gotować. Muszę się tu przyznać. O tak wydało się!!! Dieta z wypisanymi posiłkami gdzie trzeba je przygotować ważyć liczyć itp to nie dla mnie. Ja sobie ważę i mieszam składniki kosmetyczne - to lubię. Mieszać dania już nie. Paradoks mam rację?

Szukam więc sposobu na prowadzenie diety ,najlepiej tak żeby kupować gotowe produkty których już nie trzeba przetwarzać tylko można od razu zjeść. Do tego najlepiej jakby były zdrowe. 

Taki catering więc jest idealnym rozwiązaniem jedyny minus tak jak i każdej tego typu imprezy  to około 1500zł za miesiąc. Czy to dużo?


dieta Classicdieta Business wersji Classic


Hmmm myślałam ile ja wydaje na jedzenie i mam wrażenie że często bardzo dużo z czego część rzeczy się marnuje część wyrzuca a część nie smakuje.Trzeba co chwilę wymyślać jakiś nowe i smaczne potrawy. Do tego mycie garów kuchenek i stracony czas. Muszę Wam napisać, że jakbym miała fundusze to bym wypróbowała na pewno taką opcję.

Tutaj dostajemy wszystko gotowe jeszcze w ekologicznym opakowaniu. Jest nawet opcja zamówienia KidBoxa. Wszystko pod okiem dietetyka. Czego chcieć więcej?



Co myślicie o takim sposobie na dietę i odchudzanie? Macie może jakieś swoje pomysły na dietę ?

Jak sobie radzić z podjadaniem?


Pozdrawiam Kasia










71 komentarzy :

  1. U mnie w pracy jedna dziewczyna wzięła na miesiąc, posiłki ciekawe , urozmaicone , nawet desery były, chodź porcję wydaja się małe dla jedzących normalne obiady itp ;) Ale wszystko wyliczone ,odpowiednio skomponowane więc po kilku dniach nie czuje się głodu. Napewno ciekawa opcja, jak gotuje się w domu i to jeszcze przy dzieciach to wiadomo jak jest :-) Kasiu może jako blogerka mogłabyś wysłać zapytanie czy nie mają opcji testowania w zamian za wpisy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kiedy się odchudzałam jadłam codziennie tuńczyka w różnej postaci, raz na jakiś czas omlet z bananami i owsiankę na wszystkie sposoby przede wszystkim :) No i oczywiście ćwiczenia i zrobiło się mnie 10 kg mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w tym miesiącu z dieta średnio... Przegrywam z lodami...
    Ale od września wracam na swoją dietę czyli 5 zdrowych posiłków dziennie: śniadanie - jaja w równej postac, reszta dnia wołowina i drób + warzywa i oczywiście kasze. Do tego silka 6 razy w tygodniu i basen od czasu do czasu :) Przez polowe maja i czerwiec udało mi sie zrzucić 12 kilo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy temat poruszyłaś. Nie wszyscy muszą lubić gotowanie, dlatego zapewne gotowe potrawy pod okiem dietetyka, to dobry pomysł. U mnie na pewno by się nie sprawdził, nie lubię jak ktoś mi mówi co mam zjeść :D Jeśli się ciągle podjada, organizm daje nam informację, że posiłek który wcześniej zjedliśmy był niewystarczający lub źle skomponowany. Niektórzy podejmują decyzję o odchudzaniu, przechodzą na niskokaloryczną dietę z dnia na dzień, a potem się dziwią że nie dają rady i podjadają. Kiedyś słyszałam że około godziny 16 mamy ochotę na słodkie :) nie czuję się winna gdy zjem na podwieczorek budyń, kawałek ciasta itp. Innym czynnikiem podjadania jest nuda :) Kiedy nasz mózg nie ma zajęcia, wtedy może wymyślać sobie, że może by tu zjeść coś dobrego... ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie jazda na rowerze daje efety :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka dieta jest o wiele lepsza. Poza tym domowe jedzenie, po jakimś czasie się nudzi, a tu mamy różnorodność. Ja jednak staram się sama kontrolować i jem wszystko (prócz słodyczy), a w mniejszych ilościach. Może przez to wolniej chudnę, ale za to nie ma wielkiego przeskoku, a później nie będzie efektu jojo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam okazji korzystać z takiego cateringu, wolę sama przyrządzać różne potrawy i nawet jedzenie w restauracji nie daje mi tyle przyjemności jak to ugotowane w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie ciekawi taki catering ale jednak 50 zł na dzień za jedzenie dla jednej osoby to bardzo dużo :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie korzystałam z takich usług, lubię sama coś szybko i zdrowo zrobić;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest bardzo fajna sprawa - niesamowicie wygodne. Wszystko zdrowe i apetyczne. Jeżeli chodzi o koszt to zależy - dla mnie studentki to sporo jednak gdybym miała pracę, która by mi pozwoliła na skorzystanie z takiej opcji to zdecydowanie bym brała. :-) Tylko często niestety te dania są super smaczne, ale porcje nie są zwykle spore i trzeba niestety dokupować swoje jedzenie i koszty się zwiększają.

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie wystarczy woda i długie spacery, a jem co chcę :)

    Zapraszam do obserwacji http://forliveop.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Catering brzmi interesująco, ale gotowanie to jednak przyjemność ^^

    Zapraszam do mnie na nowy post! :)
    http://moskwasworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Z cateringu ni korzystałam nigdy. Gotuję w domu niemal codziennie. Wiadomo, małe dzieci, mąż. Ja staram się mieć w domu zawsze jakieś owoce, wafle ryżowe, na wypadek chęci podjadania. Wiadomo, nie zawsze się udaje. Czekolada kusi...

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiem co czujesz .... Masakra ... Nienawidzę gotować i dla mnie osobiście to strata czasu ogromna, zwłaszcza, że mój Mąż to francuski piesek i jeżeli chodzi o jedzenie to wybredny jest więc jak nawet zmotywuje się i ugotuje jakąś zupę to potem albo sama muszę ją dojadać albo wylewam bo zapleśniała. U mnie w mieście koszt takich posiłków trochę tańszy jest bo 40zł za dzień. Żeby sobie nie podjadać trzymaj w domy jakieś owoce - jedno jabłko to ok 100kcal a jeden batonik to niestety prawie 250 ;/ , ja czasem oszukuję też swój mózg kiedy mam ochotę na słodkości soczkami typu kubuś albo jakimś musem owocowym, ale niestety to jest kwestia samodyscypliny (a z tym na początku trudno). Jeżeli chodzi o plany dietowe to najlepszym jest jedzenie co ok 2 h i zacznij od naprawdę mocnego śniadnia - zauważyłam że jak najem się mocno na śniadanie to potem mam mniejszą chęć na podjadanie. W takim śniadaniu warto zawrzeć coś o niskim indeksie glikemicznym żeby energia uwalniała się powoli czyli np. owsianka z owocami na jogurcie lub mleku jakaś kanapka z pieczywem razowym ( łatwo jest zrezygnować z białego chleba - wiem z doświadczenia ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, że te wszystkie dietetyczne cateringi to tylko sposób na to, żeby wyciągnąc pieniądze. Bo jestem pewna, że podobne dania przygotowane w domu są tańsze. To dobre dla kogoś, kto jest tak zabiegany, zajęty pracą, że nie ma czasu na gotowanie. Sama napewno nie skorzystałabym z czegoś takiego. wolałabym pójść do dietetytka i później sama przygotowywać sobie posiłki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam gotować więc catering nie dla mnie :))i jak dla jednej osoby koszty takiej imprezy są duże...

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystko fajnie. Tylko te 1,5tys dla jednej osoby trochę zniechęca. A przecież mężowi i dzieciom i tak byś musiała gotować i kupować jedzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieci ida do przedszkola tam maja wsio oprócz kolacji na która z regułu jedza jakis serek a maz nie jada obiadów i sniadan w domu tylko w pracy

      Usuń
    2. To masz fajnie :)))))))
      I tylko dla siebie gotujesz? Dla siebie chyba mi się nie chciało....

      Usuń
    3. teraz jeszcze gotuje bo dzieci w domu ale od wrzesnia ida do przedszkola

      Usuń
    4. Od września masz labę :)))))

      Usuń
  18. Delicious!

    http://helderschicplace.blogspot.com/2015/08/summer-thing.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakbym miała fundusze - też bym skorzystała z takiego cateringu :) :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda chyba byłoby mi pieniędzy. Silna wola to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też nie lubię gotować ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. That's a good look! ;)
    Have a nice weekend :)

    I follow you!
    If you comment my post, I will comment your five posts! :)
    http://www.sandrakopko.com/2015/08/castle.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Gdybym zarabiała tak jak zarabiają w Anglii czyli np. 2tys pln na tydzień to czemu by nie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja Ci nie pomogę bo u mnie szaleństwo jeśli uda mi się zrobić niespaloną zapiekankę :D
    A sposobu, żeby schudnąć jeszcze nie znalazłam :( może się przyłożę jak wrócę z urlopu?

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie się taki sposób na dietę podoba, bo gotować to ja nie lubię i to bardzo. (:

    OdpowiedzUsuń
  26. Od czasu do czasu przydałby mi się taki catering, ale nie za taką cenę. Lubię gotować, mieszać i eksperymentować w kuchni, natomiast nie lubię po sobie sprzątać ;)

    Kasiu, powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  27. My lubimy gotować ale jak ktoś nie lubi się krzątać w kuchni to takie gotowe posiłki pod okiem dietetyka mogą naprawdę się sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny to mzoe jakis bezglutenowy catering blogowy założycie?

      Usuń
    2. Dałaś nam pomysł i teraz zacznie kiełkować w naszych umysłach :P

      Usuń
    3. Świetny pomysł z tym cateringiem dla bezglutków :)

      Usuń
  28. Ja też się zmagam z nadprogramowymi kilogramami... niestety, fatalnie znoszę upały i na razie odłożyłam fitness na bok... kiedyś chodziłam do dietetyczki i schudłam prawie 10 kg, ale teraz trochę szkoda mi kasy... ogólnie wiem, czego mam nie jeść, ale gubi mnie kawa, którą słodzę oraz miłość do węglowodanów... dietetyczny catering to super opcja, ale niestety dla bogatych :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna to masz tak samo jak ja! kawa i słodycze moja miłośc;)

      Usuń
  29. No właśnie najgorsze te przekąski, paluszki słone tak wciągają, że tego nie da się kontrolować ile się zje, bo niby taki mały paluszek. Ostatnio przerzuciłam się na wafle ryżowe z różnymi dodatkami zazwyczaj z owocami i są super!
    Dietetyczny catering całkiem ciekawy, gdyby nie był tak kosztowny.

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie też kiepsko z motywacją. Tym gorzej, że potrafię rano zjeść małe śniadanko, w pracy nic a po powrocie do domu... wszystko :| Fajny pomysł z takim kateringiem, sama bym chętnie skorzystała (o ile mieliby przystępne ceny) :)

    OdpowiedzUsuń
  31. My lubimy gotować i jak mamy więcej czasu to na zapas to robimy:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja się nie odchudzam więc nie mam o tym pojęcia, może na początek zamów sobie jakiś taki box próbny. Tutaj widziałam coś takiego:http://www.fitandeat.pl/pl Trzymam za Ciebie kciuki i wierze w Twoje możliwości. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Happy weekend!
    Maybe we could affiliate? <3
    Follow me = follow back

    Isabelle.
    modellabella blog NEW POST

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja tam wolę sama coś ugotować :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja też nie lubię gotować ale uważam ,że taki catering to za droga sprawa. Moj partner zaczął ćwiczenia od paru miesięcy i zmieniłam dzięki niemu nawyki żywieniowe-jest to dobra motywacja. Najważniejszy jest jednak ruch, w takie upały dobre jest pływanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. lovely post, have a nice weekend!

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. I love your blog, it's amazing!
    Would you like to follow each other on gfc and keep in touch? :)
    xx, Veni

    Style with Veni | Fashion Blog

    OdpowiedzUsuń
  38. Wszystko fajnie, jednak takie cateringi to droga sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Fajna sprawa, szkoda tylko, że taka droga.. fajnie gdyby w miejscu pracy była możliwość zbiorowego zamawiania 2 czy 3 posiłków na większą liczbę osób to może koszta by poszły w dół

    OdpowiedzUsuń
  40. dla mnie za drogo,tyle zarabiam miesięcznie więc ;)
    myślę że trzeba wiedzieć jakich produktów nie można łączyć,unikać sosów,pieczywa,smażenia,oczywiście kebaby,chipsy,pepsi (to co kocham najbardziej) też...no i ćwiczyć,ćwiczyć,ćwiczyć-bez tego się nie obejdzie...

    OdpowiedzUsuń
  41. Oj ja niestety nie borykam się z dodatkowymi kilogramami a wręcz przeciwnie :(

    OdpowiedzUsuń
  42. No tak, tylko mieć kasę - u nas jest coś takiego i chyba taniej niż w Warszawie, ale i tak sporo... Na szczęście ja gotować lubię.

    OdpowiedzUsuń
  43. Taki catering to fajna sprawa, bo jedzonko przygotowane przez fachowców, na pewno dobrze zbilansowane , zawierające wszystkie składniki potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu i na pewno pyszne, bo jednak nazwisko zobowiązuje i nie mogą odstawiać fuszery. Jednak koszt naprawdę jest duży. 1500 złotych na miesiąc dla jednego członka rodziny, to spora suma. Jeśli jednak kogoś na to stać, i nie ma czasu na pichcenie, to dlaczego nie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Dyscyplina, tak, ale z głową, bez katowania się,
    ale na początku kilka pytań: np. dlaczego chcesz się odchudzić? Co to ma Ci dać? Co zapewnić?
    Koniecznym jest mieć wystarczające duże dlaczego.
    I jeszcze jedno: jakiś plan, czy racjonalny plan? Dobrego weekendu, a deser smakowity!

    OdpowiedzUsuń
  45. Może dieta o niskim indeksie glikemicznym? Ja musiałam przejść na taką ze względów zdrowotnych, ale generalnie tak jak rozmawiałam z lekarzem to jest to po prostu zdrowe odżywianie tak na prawdę. Generalnie chodzi o to żeby wybierać produkty, które nie powodują dużych skoków glukozy we krwi-> ergo nie chce nam sie tak szybko jeść i nie czujemy się zamuleni w ciagu dnia, no i nie odkłada się tłuszcz. Od tygodnia jestem na diecie nie mam problemu z sennością w ciągu dnia (a jak nagle zachce mi sie spać to znaczy że zjadłam coś czego nie powinnam), mam więcej energii i ogółem jakoś tak wszystko pozytywniej :)
    Jedyne czego szkoda to lodów, ale sorbety mają IG w okolicach 45 więc można ;3 (niski IG to 50 wszystko poniżej można, powyżej nie powinno się)

    OdpowiedzUsuń
  46. To fajny patent, ale niestety trochę drogi. Trzymam kciuki za odchudzanie:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Znam kobitki które zamawialy sobie takie jedzonko. Śniadanie, obiad i podwieczorek. Dokladnego kosztu nie znam ale cos kolo 100zł, sam obiad 50zl. Bardzo sobie to chwaliły.

    OdpowiedzUsuń
  48. jakie smakołyki!!! :) Nieraz jak ktoś jest kompletnym leniem do ćwiczeń, wystarczy tylko odpowiednia dieta o odpowiednich porach i kilogramy lecą, może warto wydać parę pieniążków raz na ułożenie diety dla siebie przez specjalistę :)

    OdpowiedzUsuń
  49. codziennie chodzę z kijkami dla zdrowia i to kilkanaście kilometrów, nie chudnie się od tego ale człowiek sie ruszai to poprawia humor :D

    OdpowiedzUsuń
  50. ja chodzę na długie spacery po ok. 4 km dziennie:D

    OdpowiedzUsuń
  51. Dieta ? Dużo białka, sałatek, codziennie długi spacer. Catering jest zdecydowanie za drogi dla przeciętnego Polaka ;) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  52. Jeśli kogoś stać na taki catering to czemu nie :) Ja powiem Ci, że też nie jestem mistrzynią gotowania, ale zdecydowanie wolę coś sama w domu przygotować niż kupić w mieście/restauracji drożej :) Według mnie dobrze dietę stosować teraz latem, kiedy jest wiele świeżych warzyw i owoców, a jeśli już ktoś ma swój ogródek i może sam sobie wyhodować chociażby pomidorki czy ogórki to w ogóle wychodzi to dużooo taniej :)

    OdpowiedzUsuń
  53. My będziemy z mężem opracowywa jadłospis dietetyczny na nadchodzące dni... sama zmagam się ze zbędnym tłuszczykiem i postanowilismy, ze trzeba coś tym zroić! wiadome, że fajnie jest cośzrobić samemu niżprzepłacać :)

    OdpowiedzUsuń
  54. ja lubię gotować ;) nie chciałabym chyba takiego cateringu ;p

    OdpowiedzUsuń
  55. Warto szczególną uwagę zwrócić w zimie. Wtedy najbardziej się tyje z wiadomych przyczyn.
    Kilka porad prostych można znaleźć np. tutaj: http://www.przelomwodzywianiu.pl/kacik-dietetyczny/odchudzanie-zima
    Dodam, że naprawdę trzeba się zmuszać do ruchu, zamiast siedzieć przed telewizorem. To trudne, ale najlepiej znaleźć sobie kogoś kto nas będzie w tym wspierał i wychodził np. na spacery:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!!

Całuski Mineralna Kasia i Ania

Copyright © 2014 Mineralny świat Kasi

Designed By Blokotek