27 sierpnia 2015

Blogerski Brunch pod Wawelem

Witam Kochani!!!

Kasia na spotkaniu blogerskim była pierwszy raz. Pierwszy raz też pisze dla Was sprawozdanie. Długo myślałam jak je napisać by było Kasiowe. Myślę , że mi się to udało. Mam nadzieję że Was zadziwi , zaciekawi i pokaże inną stronę "mocy"


Temat spotkania: Lato ... Lato ...i... bądź piękna po lecie! 

Miejsce spotkania kawiarnia pod Wawelem METAFORMA. Świetne miejsce, niebanalnie wykończone wnętrze pod samym Wawelem - polecam.

Podczas spotkania Miłe Panie prezentowały nam sposoby i pomysły jak zadbać po lecie o nasze włosy, skórę i paznokcie. Każda z Pań prezentowała metody naturalne czyli miód na Kasiowe serce. 

Ze spotkania każdy powinien coś wynieść ( nie myślę tu o kosmetykach hehe) i potem w domu zastosować się choćby do jednej dobrej rady które nam przemiłe Panie serwowały podczas tego piątkowego pięknego dnia. Moja mina na zdjęciach: zamyślona lekko znudzona ale kochane moje to pozory cały czas obmyślałam co by tu ukręcić po lecie dla mojego ciałka , włosów i pazurków:) Zdjęć zrobiłam mało ponieważ jak na moje pierwsze spotkanie trochę się wstydziłam!







Ja zebrałam moje inspiracje w sześć punktów. I powstały oczywiście DIY.

1. Wśród przekąsek był mój ukochany hummus. Nie mogłam więc pomyśleć o cieciorce obojętnie.


Powstała więc maseczka lub czyścik do mycia twarzy jak kto woli stosować. 
Maseczka z cieciorki ala hummus bo pielęgnację można zacząć w kuchni dodałam tlenek cynku bo Pani z salonu Ginger Med SPA wychwalała jego naturalne właściwości i dzięki temu wykładowi w końcu się dowiedziałam konkretnych rzeczy o filtrach ich rodzajach i szkodliwości tych mechanicznych.
Na zdjęciu po prawej stronie zdjęcie ze spotkania po lewej moje diy.


Przepis:

Mielona cieciorka
Tlenek cynku
Gliceryna
Olej sezamowy 

Wszystko na oko wymieszałam. Maskę nakładam na wilgotną skórę. Maseczkę trzymam na twarzy 10-15 minut i zmywam ciepłą wodą. Trzymam w lodówce miesiąc.
Maseczka idealnie zadba o nasz skórę po lecie jeśli dodamy odrobinę kurkumy nasza maseczka dodatkowo będzie działaś na przebarwienia które na pewno sie pojawiły po lecie na naszych buźkach.



2. Ogórek to częsta inspiracja poniżej mydło The Secret Soap Store. Firma wykorzystuje owocowe i warzywne zapachy w kosmetykach. Stąd napis na nich "nie do jedzenia" bo pachną tak że trudno się opanować i nie ugryźć.Ja osobiście najbardziej lubię zapachy owocowe czy jedzeniowe w kosmetykach - cóż łasuch jestem.


Mnie wpadła do głowy prosta żelowa maseczka z soku z ogórka. 

Ogórek często występuje  w kosmetykach diy. Jest to tani i prosty sposób na piękną odświeżoną buzię a dodatkowo rozjaśni nasze posłoneczne przebarwienia. Ja tym razem zrobiłam maseczkę żelową z ogórkiem i algami. Przepis też jest banalnie prosty.
Na zdjęciu po prawej stronie zdjęcie ze spotkania po lewej moje diy.



Przepis:

Sok z ogórka 
gliceryna
Alginat

Do 1/4 szklanki soku z ogórka dolewam odrobinę gliceryny ( świetnie nawilża skórę po lecie) do tego wsypuję alginat ( tyle co na końću łyżeczki) Miesza i zostawiam na kilka minut. Potem znowy mieszam i tak tą czynność powtarzam do puki nie zrobi się żel bez grudek.Jeśli jest za gęsty dodaje trochę soku jeśli nie chce się zagęścić dodaję trochę jeszcze alginatu.



3. Peelingi na gałki lodów  i kosmetyki the secret soap

Sklep The Secret Soap Store  sprzedaje peelingi na gałki lodów.- muszę to koniecznie zobaczyć.  Czy to nie jest genialne? Postanowiłam więc spróbować moje peelingi diy zamienić w gałeczki. Zobaczcie jak to fajnie wygląda. Kto kupuje?



4. Tarta z masełek . Używamy jej ( tak jak i ogólnie maseł i olei)  na wilgotną skórę by ja odżywić po lecie według zaleceń Pani z salonu Ginger Med SPA zawierają masło bacuri i olej arganowy

Na zdjęciu po prawej stronie zdjęcie ze spotkania po lewej moje diy.



Przepis:

wosk pszczeli 30g
masło bacuri 15g
masło kakowe 15g
masło shea 10g
olej arganowy 26g
olej malinowy 2g
olej buritti 2g

Wosk z masłem shea i kakaowym i olejem arganowym rozpuszczam w kąpieli wodnej. Do tej mieszanki wlewam olej malinowy buritti i masło bacuri mieszam do rozpuszczenia i wlewam do formy. Gotowe:) tzn jak zastygnie oczywiście. Widoczne drobinki pochodzą z naturalnego wosku pszczelego do Pszczelarza. Posypałam tez kosteczkę lekko brokatem złotym.

Dodatkowo olej malinowy ma wysoki filtr UV podobno na poziomie SPF50! A o filtrach na spotkaniu jak wiecie była mowa i to właśnie o tych naturalnych.

Masło bacuri ma ciemno brązowy , olej buritti rubinowy kolor więc kolor kostki do masażu jest jak czekoladka. Kostka ma skład na "bogato" ale oczywiście można ograniczyć ilość składników. Ja chciałam mieć maximum odżywczych składników na skórę po lecie. Do tego masełka i oleje użyte w przepisie można też znaleźć w kosmetykach The Secret Soap Store

5. Malinowo-octowa mgiełka do włosów pani o pielęgnacji włosów. Pani Barbara Żurek opowiadała jak mamy zadbać o włosy po lecie. Była mowa oczywiście o oleju arganowym ale i też o wosku pszczelim używanym w szamponach czy odżywkach. Ja patrząc na tartę malinową postanowiłam sobie ukręcić mgiełkę octowo-malinową.

Na zdjęciu po prawej stronie zdjęcie ze spotkania po lewej moje diy.


Przepis:

woda lub wybrany hydrolat 70 ml 
ocet  30 ml
sok z malin - łyżeczka 

Wszystko mieszamy i wlewamy do buteleczki z atomizerem. Używam na mokre włosy po myciu. 

Przepis na mgiełkę prosty i podstawowy można dowolnie modyfikować. Bez konserwantu trzymam 2 tyg w lodówce. 


6.Japoński manicure DIY .Dziewczyny z Salonu Dotyk Lata opowiadały o pielęgnacji dłoni stóp oraz  paznokci. Wyminiły tu między innymi słynny manicure japoński o którym ja słyszałam pierwszy raz.
Nie mogłam nigdzie znaleźć dokładnego składu pasty i pudru jednie użyte składniki aktywne. Zrobiłam więc swoją wersję. Na zdjęciach widać kapsułki Gal i wosk pszczeli ( Cathy dzięki), pyłek i ziemię okrzemkową, gotową pastę i puder. 


Pasta 
wosk pszczeli
oliwa z oliwek
kapsułki Gal z keratyną
kapsułki Gal z witaminami A+E

Puder
pyłek kwiatowy
ziemia okrzemkowa

Pastę zrobiłam topiąc wszystkie składniki na oko. A pyłek kwiatowy zmiksowałam w młynku do kawy z ziemią okrzemkową. Zaczynam testy....



Spotkanie bardzo miło wspominam w sumie głównie dlatego , ze poznałam w końcu dziewczyny których blogi odwiedzam. Świat wirtualny nagle stopił się z rzeczywistością. Stał się bardziej realny a znajomości pozostaną bezcenne......

Dziewczyny było mi bardzo miło pozdrawiam ściskam i całuję! 

Mam nadzieję , ze Was nie zanudziłam moją relacją :)

Pozdrawiam Kasia 



Scandia LogoDotyk Lata przez cały rok..
Trusted Cosmetics



85 komentarzy :

  1. ach świetna sprawa takie meetingi:D

    OdpowiedzUsuń
  2. ŁAŁ ale świetny pomysł -połączenie pomysłów DIY z wspomnieniami ze spotkania --szacun za post :D

    Tyle dobrych rzeczy tam było do jedzenia a teraz jeszcze tyle nowych i ciekawych przepisów do zrobienia :)

    Maska z cieciorki i mgiełka z maliną the best ....

    Pozdrawiam

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mgiełka z maliną też mnie oczarowała;D

      Usuń
  3. Super relacja,
    takie spotkania to świetna sprawa;)
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś niesamowita! Po prostu szczęka mi opadła czytając co wymyśliłaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś niesamowita! Po prostu szczęka mi opadła czytając co wymyśliłaś.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś niesamowita! Po prostu szczęka mi opadła czytając co wymyśliłaś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja chętnie wzięłabym udział w spotkaniu połączonym z warsztatami.
    Twoje DIY jak zawsze kuszące

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie to wymyśliłaś jestem pod wrażeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasiu, pewnie nawet jak śpisz to obmyślasz nowe receptury :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO masz racje dzis nie spałam bo Iza miała noc marudy ząbkowego ale nic nie wymysliłam niestety ciekawego podczas tej nocy :)

      Usuń
  10. Świetny post. Jest Kasiowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem pod wrażeniem Twojej pomysłowości :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniała relacja i te pomysły na diy rewelacja :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. normalnie za każdym razem zadziwiasz mnie coraz bardziej :) te tarty... cudo :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę takiego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Doskonale wiem, jak się czułaś - ja na pierwszym zlocie blogerek w Częstochowie tak się wstydziłam, że przywiozłam chyba tylko 6 zdjęć :) pocieszę Cię tylko, że drugim razem już jest znacznie lepiej! :) A ogórek muszę wreszcie wypróbować na przebarwienia...proste i genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nooo!! Spotkanie pięknie Cię zainspirowało!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jeszcze na żadnym spotkaniu nie byłam, ale nie dziwię sie, że się wstydziłaś - miałabym to samo :D W ogóle jesteś bardzo kreatywną osobą, świetnie zainspirowałaś się rzeczami ze spotkania :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę, że spotkanie otalnie Cię zainspirowało :D na pewno było udane :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię takie spotkania, chociaż na blogowym jeszcze nie byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale świetne spotkanie! :) Z chęcią wzięłabym udział w takim warsztatowym spotkaniu. I to jeszcze w Krakowie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to nie było warsztatowe....ja sobie zrobiłam warsztaty po :)

      Usuń
  21. Ale cuda! I te spotkaniowe i te Twoje!
    Aż się głodna zrobiłam :DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo produktywne spotkanie;-) Jedzonko miałyście wyśmienite :-D

    OdpowiedzUsuń
  23. spotkania blogerskie to świetna sprawa, mam nadzieję, że będzie mi dane jeszcze wziąć udział w takim, które odbyło się w Olsztynie jakiś czas temu :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Kasiu napisz coś wiecej o spa - manikur oraz maseczce z cieciorka, jakie zadanie ma tam tlenek cynku? Wersja z kurkuma bylaby dla mnie idealna, zrobily mi sie male przebarwienia wtym roku pod oczami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam zamiar rozwiną te przepisy w posty :) buziaki Ania

      Usuń
    2. a tlenek cynku działa antybakteryjnie i gojąco zreszta opisze wsio :)juz niedługo

      Usuń
  25. Chyba już wiem, kto pojedzie do Zakopanego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam takie przeczucie:) trzymam kciuki:)

      Usuń
    2. dzięki:) bardzo jestem ciekawa komu się uda:)

      Usuń
  26. Jakie fajne to spotkanie, zazdroszczę strasznie! :-) Chętnie bym wzięła kiedyś w takim udział.

    OdpowiedzUsuń
  27. Super spotkanie :) no i świetnie napisane :)

    OdpowiedzUsuń
  28. zazdroszczę takiego spotkanka! ;))

    OdpowiedzUsuń
  29. Super, że spotkanie się udało :D Ale pyszności tam było :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja jeszcze nigdy nie byłam na takim spotkaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wonderful post:) kisses

    http://denimakeup95.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajna sprawa :) Co jak co, ale mgiełkę malinową zrobię sobie podobną :) Kasia, chcesz ten żel Cattera do skóry tłustej?

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawy post... Co powiesz na wspólną obserwację... ? :) Jak zaobserwujesz daj znać... odwdzięczę się tym samym... :) http://ola-watala.blogspot.com/2015/08/back-to-school-diy-terminarz.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Mgiełka mnie zainteresowała; )

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam kochana. :-) Tak jak mówiłaś spotkanie wykorzystałaś na maxa. Pomysły super. A dziękować nie masz kochanie za co. To z serca. To ja dziękuję Tobie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha! I humus bardzo lubię. .. ;-)

      Usuń
  36. Kasiu, wspaniale było Cie poznać :) Pamiętasz może o moim masełku do mycia twarzy? Zaciekawiła mnie też Twoja wersja manicure japońskiego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie że pamietam jego nową wersję testuja moje 2 kol jak im twarze nie odpadną to Ci wysyłam tylko mi podeslij adres na emaila :) Mi tez było bardzo miło:) pomysl jakbys jeszcze cos chciałą . ten japonczyk tez jest w fazie testow za nic nigdzie nie moge składu znaleźć zeby dokładniej podrobić

      Usuń
    2. Kasiu ja Ci mogę podesłać składy zarówno pasty jak i pudru ;)

      Usuń
  37. Szkoda, że mnie tam nie było, do Krakowa mam 100 km i mogłam jechać, ale nigdy nie wiem kiedy są te spotkania.

    OdpowiedzUsuń
  38. Takie spotkania są bardzo inspirujące. Super!

    OdpowiedzUsuń
  39. Znalazłaś sporo inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetne spotkanie :)
    Kasiu jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej pomysłowości :)))

    OdpowiedzUsuń
  41. No nie mogę wyjść z podziwu dla Twoich pozmysłów. Kasiu mam pomysł - wydaj książkę ze swoimi DIY, bo masz tyle ciekawych przepisów na upiększenie się, że tu tylko książka jest potrzebna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to bym z pewnością taką książkę kupiła. :)

      Usuń
  42. Kolejny cudowny post. Faktycznie w Twoim Kasiowym stylu. Inspirujące spotkanie miałyście :)

    OdpowiedzUsuń
  43. wow zazdroszczę wam takiego spotkania :D ja chętnie bym się na jakieś wybrała ale nie mam takiej możliwości

    OdpowiedzUsuń
  44. Widzę spotkanie się udało :) Świetne inspiracje!

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetny post! Masz wielki talent do DIY :) sama jeszcze nigdy nie byłam na takim spotkaniu blogerek ale wydaje mi się, że to bardzo fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Spotkanie było bardzo udane :))

    OdpowiedzUsuń
  47. Oczywiście, że nie zanudziłaś recenzją, wspaniale się czyta o takich spotkaniach :) Cieszę się , że dobrze się bawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Super sprawa - jestem ciekawa czy w mojej kujawsko-pomorskiej okolicy sa takie spotkania chętnie bym na coś takiego poszła żeby zainspirować się i poszerzyć swoją wiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Widac że spotkanie było bardzo udane i wiele z niego "wyniosłaś" ;))

    OdpowiedzUsuń
  50. Ojej, Ty byłaś Kasiu na tym spotkaniu - nie poznałam Cię... A może rozmawiałyśmy i się nie zorientowałam, że Ty to Ty? Ale wstyd. Ja tak mam, że nie rozpoznaje czasem osób, które znam ze świata wirtualnego. Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja, do bliższego poznania. :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmawiałyśmy o zupkach dla dzieciaków;) w kolejce po zupke:)

      Usuń
    2. A tak. :) Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja się spotkać i porozmawiać. :)

      Usuń
    3. trzeba zorganizować spotkanie w Wieliczce:)

      Usuń
  51. Świetne są takie spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ile super przepisów na naturalne kosmetyki. Zaciekawiłaś mnie tą pastą z cieciorki.

    OdpowiedzUsuń
  53. No nieźle! Ile pomysłów jestem w szoku! Spotkanie było super!

    OdpowiedzUsuń
  54. Peeling na gałki lodów - no o czymś takim bym nie pomyślała :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Kasiu, jak Ty coś wymyślisz. Znów cuda!:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Zazdroszczę Ci tego spotkania!!!
    Ja nie byłam jeszcze na żadnym :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!!

Całuski Mineralna Kasia i Ania

Copyright © 2014 Mineralny świat Kasi

Designed By Blokotek