30 lipca 2015

Vis Plantis Helix Vital Care balsam antycellulitowy-wyszczuplający

Witam Kochani!!!

Zgłaszam się po miesiącu codziennych masaży z udziałem balsamu Vis Plantis z filtratem ze śluzu ślimaka. Smarowałam się rano i wieczorem codziennie. Wykonywałam przy tym mocny masaż. Moja skóra jest świetnie nawilżona bardziej wygładzona. Celullitis mniejszy o około 10% na moje matematyczne oko. Było by lepiej ale niestety ten miesiąc był ciężki i nie miałam czasu na ćwiczenia , które w moim przypadku rewelacyjnie pomagają w pozbyciu się pomarańczowej skórki.
Muszę tu od razu zaznaczyć , że mam bardzo duży celulit na udach i nadwagę sporą po ciąży.









skład:
woda , parafina, gliceryna, masło shea, emulgatory, olej z bawełny, emolient, filrat ze śluzu ślimaka, glinka bentonitowa, masło shea wyciąg,Witamina E, Pantenol, stabilizator, silikon, zapach, konserwanty i zapachy.



cena 13zł-23zł za 500ml


Butla 500ml z pompką 



Biały lekki balsam. 






Plusy

ładny delikatny zapach
lekka konsystencja
bardzo dobry do masażu bo nie wchłania się od razu i nie jest tępy
średnio wydajny
butelka z dozującą pompką 
higieniczne dozowanie
niska cena
brak parabenów 
świetnie nawilża i wygładza
zmniejszył cellulit u mnie w granicach 10% przy regularnym masowaniu rano i wieczorem 


Minusy 

parafina w składzie

Podsumowanie:

Bardzo polubiłam ten balsam za jego lekkość. Na lato jest idealny! Łatwo go rozsmarować i nie wchłania się błyskawicznie co daje możliwość fajnego masażu obszarów zacellulitowanych;)
Fajnie też było dozować balsamik za pomocą higienicznej pompki. 

Jedynym minusem jaki tutaj widzę to parafina w składzie. Nie lubie=ę tego składnika i unikam bezwzględnie w kosmetykach do twarzy na ciałko czasem sobie pozwalam na odrobinę parafinki.

Poprawę mojej skóry oceniam na 10% ale mam zamiar dalej się masować i myślę że po trzech miesiącach tak naprawdę można ocenić ile wart jest ten balsam. 

Muszę tutaj dodać jeszcze , że Ja absolutnie nie wierzę w działanie antycellulitowe kosmetyków. Uważam bowiem że kluczem jest masaż i nawilżenie odpowiednia dieta i ćwiczenia. Jeśli mamy dobry balsam nawilżający i masujemy się sumiennie i regularnie to na pewno będą jakieś efekty. I nie od razu ale przynajmniej z 2-3 miesiące musimy poczekać , żeby zobaczyć jakieś większe efekty.


Nie daje mi tez spokoju to jak ten śluz jest pozyskiwany. Na stronie pisze , że ślimaczkom krzywda się nie dzieje. Nie bijcie ale ja ślimaków nie lubię szczególnie tych czarnych z ogrodu! Nawet kiedyś myślałam czy da się od jakiegoś tego śluzu zabrać i zrobić diy - to był by szał nie ? Na razie jednak nie ma odwagi na taki krok.


Z tej serii mamy do wyboru inne balsamy min odżywczy, nawilżający, odmładzający , na rozstępy.Każdy więc znajdzie coś dla siebie.

Cała seria kosmetyków Klik Tutaj  Zapraszam tez na Facebooka do polubienia strony Vis Plantis


http://www.visplantis.pl/language/pl/ 







64 komentarze :

  1. Dobrze że są efekty :)mnie on ani trochę nie kusi :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie, że jesteś zadowolona. Udanego dnia Kasiu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się te krem. Ale rzeczywiscie żaden kosmetyk nie pomoże nam tak naprawdę uporać się z cellulitem ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Great Post! Follow each other on GFC, Google+, Twitter, facebook, Instagram and Bloglovin? If yes, follow me and i follow back as soon as i see it. Let me know with a comment on my Blog

    Keep in Touch xx Rabea from germany
    http://www.rabeasbeautytipps.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie wczoraj pisałam o wersji na rozstępy i byłam bardzo rozczarowana. Faktycznie fajna lekka konsystencja ale nic po za tym :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę że walka z rozstępami jest o wiele gorasza niż z cellulitem moim zdanie na rozstepy jedynie pomaga rolka i ewentualne złuszczanie kwasami w koncu to blizna

      Usuń
    2. Na rozstępy jeśli "kosmetycznie" to maści na blizny. Cebulowy Cepan (cuuuchnie przeokrutnie ale na blizny działa cuda [tzn wiadomo nie zniknie ale np moje pooperacyjne się znacznie zmniejszyły po MIESIĄCACH używania]) albo pieruńsko drogi KeloCote.

      Usuń
    3. Dokadnie tez tak uważam jak Ty

      Usuń
    4. A te wszystkie balsamy "na rozstępy" to raczej żeby się nie pojawiły niż żeby usunęły. Na dobrze nawilżonej i elastycznej skórze się nie pojawią. A jak już się pojawią to laser/rolka/kwasy+maści na blizny ;)

      Usuń
    5. zgadzam się 100% choc mi w ciazy nawet balsamowanie i olejiwanie nie pomogło i tak mi brzuch strzelił no ale Ewa ważyła 4600g:)

      Usuń
  6. Właśnie wczoraj pisałam o wersji na rozstępy i byłam bardzo rozczarowana. Faktycznie fajna lekka konsystencja ale nic po za tym :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi po ciąży niestety zostały rozstępy... Nic nie pomaga. Na kosmetyk ze śluzu ślimaka chyba bym się nie skusiła

    OdpowiedzUsuń
  8. No sama nie wiem...zgadzam się,że cellulit i walka z nim musi toczyć się miesiącami i prawie każdy balsam cudów nie zrobi sam,może się skuszę hm...

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha też nie przepadam za ślimorami
    Jak już idzies jakieś efekty to super ! Mi się zmniejszył o jakieś 60% ale to raczej dzięki ćwiczeniom

    OdpowiedzUsuń
  10. A mój się nie chce zmniejszyć mimo ćwiczeń,masaży i picia dużej (2.5-3.5l) ilości wody :(
    Zaciekawił mnie ten balsam ale kurcze parafina zniechęciła :( Po kosmetykach z parafiną mnie uczula na dłoniach więc nie spróbuję go :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Coz. Ja jestem zacellulitowana na udach po ostatniej ciazy. I niestety - tu trzeba ćwiczeń, diety, masaży i jeszxze regularności na okrasę- czyli wszystkiego, co jest mi obce:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że się sprawdził. Też nie lubię ślimaków;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz o nim słyszę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ślimaki ohyda to fakt , ale fajnie że balsam się sprawdza :) I już naprawdę nie ważne skąd się wziął ten śluz i czy stała im się krzywda, choć może nie. W końcu to też jakieś zwierzęta :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam wcześniej o tym balsamie. U mnie na cellulit sprawdził się jedynie taki niby żel z Clarins,szkoda tylko że mają drogo..

    OdpowiedzUsuń
  16. wcześniej o nim nie słyszałam, ale u mnie za bardzo nie działają żadne balsamy na cellulit

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy produkt, choć mnie się raczej nie przyda :D
    Pozdrawiam, stylstynka :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Musze się zaopatrzyć :)
    Zapraszam także do mnie :
    www.moskwasworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Przydałby się... ten śluz ślimaka nie zachęca, ale bym spróbowała. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Też zawsze interesowało mnie, jak się pozyskuje śluz. Może za coś się ciśnie i śluz leci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakolwiek to robią brzmi to strasznie :)

      Usuń
  21. DObrze,że jest wybór,pewnie coś wybiorę dla siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest kilka sposobów - maszyna, która drażni je lekko prądem lub solą - wtedy pod wpływem stresu wydzielają śluz, albo "mechaniczne" drażnienie ślimaka patyczkiem - wydziela na patyczek i wtedy w słoiczek. Dziennie się zbiera od 0,5l-1,5l. Cena śluzu z ślimaka za 1 litr to ok.1000 EURO. Niezły biznes można zrobić na ślimaku prawda :D Prawdą jest, że nie uśmiercają ich - byłoby to w sumie nieekonomiczne.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam nawilżający i czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  24. raczej mnie nie ciekawi chociaż za taką pojemność to się opłaca :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, że ma parafinę w składzie... staram się jej unikać.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja lubię kosmetyki ze śluzem ślimaka, więc pewnie kiedyś się na niego skuszę :) Póki co muszę zużyć zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. o kurcze! pierwszy produkt na cellulit, który działa! muszę koniecznie się za nim obejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Your blog is great!
    I just followed you on gfc and g+!
    Hope you can visit our blog :)
    xx

    http://losaway.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. parafina jest skladnikiem którego unikam w kosmetykach ;/

    OdpowiedzUsuń
  30. Hahaha, może da się jakoś zabrać ten śluz od ślimaka, nie zdziwię się, jak któregoś dnia to zrobisz! :-) Ten balsam mnie ciekawił jak przeglądałam asortyment drogerii Wispol, ale mimo wszystko zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak zwykle pomarudzę na parafinę :) Tyle jest fajnych balsamów bez niej...

    OdpowiedzUsuń
  32. Na pewno jest świetny :)

    http://wirtualne-marzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. 10% to zawsze coś, ale ja nie wierzę, że kosmetyk drogeryjny może pomóc w redukcji cellulitu, to by było zbyt proste. Kiedyś gadałam z lekarzem, który mi wyjaśnił, że to niemożliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak napisałam kulczem jest masaż cwiczenia i dieta przynajmniej u mnie bo ja miałam normalną wagę to nie miałam wielkich problemów z celulitem pojawił sie on wraz z dodatkowymi kg

      Usuń
  34. Nie używam z takich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja używam czasem takie kosmetyki ale raz dziennie a, nie 2 tak jak nakazuje producent bo rano zawsze brak czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja używam czasem takie kosmetyki ale raz dziennie a, nie 2 tak jak nakazuje producent bo rano zawsze brak czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ćwiczenia, dieta, balsam i efekty jak ta lala :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Co raz więcej widzimy kosmetyków ze śluzem ślimaka :) Ciekawe czy tak faktycznie pomaga czy to taka moda i chwyt :)

    OdpowiedzUsuń
  39. ma urocze opakowanie
    w sumie w kostykach do ciała parafina mi nie przeszkadza

    OdpowiedzUsuń
  40. Ostatnio spotykam często recenzje tego produktu i zazwyczaj są pozytywne aczkolwiek mnie jakoś ten balsam nie kusi :P

    OdpowiedzUsuń
  41. Jakoś w takie produkty antycellulitowe nie wierze :) Co do parafiny to mi ona nie przeszkadza do puki nie jest w kremie do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  42. Fajne wyniki, ale ja nie lubię jak cos się od razu nie wchłania...

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie znam tej firmy, chociaż widziałam parę opinii na temat tego produktu. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Parafina akurat w produktach do ciała mi nie zaszkodzi, więc chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. U siebie też te 10% poprawy zauważyłam.

    OdpowiedzUsuń
  46. Chyba tą parafinę można byłoby przeboleć :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Patrzyłam na ich ofertę w Naturze, ale w końcu się nie zdecydowałam. Przede wszystkim parafina ta wysoko a reklamowany filtrat ze śluzu ślimaka...daleeeko.
    Poza tym jako pierwszorzędnej sknerze nie pasuje opakowanie, bo nie wydobędę kosmetyku "do ostatniej kropli" :P
    No tak...ze mną jest ciężkie życie :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Ciekawią mnie te balsamy, ale na razie mam spory zapas więc się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  49. Mi parafina nie przeszkadza a ze ślimakiem nic jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. W takim razie jest wart wypróbowania :) szczególnie, że cena jest przystępna i widać efekty.

    OdpowiedzUsuń
  51. Jakby te kremy jeszcze miały prawo działać; ) bardziej chodzi o sam masaż przy nakładaniu, tak mi się wydaje; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie to napisałam w poście :) masowanie dieta i cwiczenia !

      Usuń
  52. U mnie po ciazy tez tego typu balsamy poszły w ruch. Jednak nie ma co sie łudzić, bez ćwiczeń i diety efektów niestety nie bedzie. Trzymam kciuki za szybkie pozbycie sie nieprzyjaciela ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Działanie takich kosmetyków z pewnością nie będzie zauważalne bez ćwiczeń i diety, one jedynie wspomagają, bo zazwyczaj zawierają składniki mające na celu poprawić kondycję skóry :) Ale wygląda całkiem fajnie, może wypróbuję kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Chętnie się na niego skuszę, choć nie miałam nigdy kosmetyków ze śluzem ślimaka ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!!

Całuski Mineralna Kasia i Ania

Copyright © 2014 Mineralny świat Kasi

Designed By Blokotek