6 czerwca 2015

Mój sposób na jędrną i zdrową skórę






Mam skórę naprawdę problematyczną . Tłustą z niedoskonałościami i 30+ czyli z pierwszymi zmarszczkami.

Nurtujące jest to, że w sklepach jest bardzo ciężko dostać dobre kosmetyki do takiej skóry . Na trądzik są dla nastolatków a na zmarszczki są ciężkie nie nadające się do cery tłustej.

Pielęgnacja takiego mixu wymaga u mnie trzech kroków.

Oto one:


1. Serce i rozum
cuore e mente

Kiedyś gdzieś czytałam taki mądry cytat nie mogę sobie przypomnieć go dokładnie ale sens był taki :

usta kobiety najpiękniej wyglądają pomalowane w pocałunek mężczyzny

Często słyszymy - "miłość jej służy", "ludzie zakochani są piękniejsi" 
To jest prawda - kobieta szczęśliwa jest piękniejsza , pewniejsza siebie - promienieje.
Jej skóra wygląda zdrowo i jędrnie! 
A co z tym rozumem? Potęga podświadomości - to działa - jeśli jestem pewna siebie czuję się piękna - wiem że jestem piękna dla siebie inni też mnie tak postrzegają.
Pozytywne myślenie na temat swojej osoby powoduje, że wyglądam super .
Myślmy więc pozytywnie i kochajmy siebie i bądźmy kochani!
Taka kuracja dla skóry jest tania ,naturalna, bezpieczna i działa

2. Zrób to sam

Chcę mieć pewność co mam w kosmetyku i ile tego mam - robię więc je sama . Zaczynając od masek glinkowych kończąc na peelingach kwasowych. Jak to ogarniam? W internecie jest pełno stron gdzie można poczytać jak zrobić sobie samemu kosmetyki. Są gotowe przepisy z których korzystam. Nie ma w tym nic trudnego - to jak robienie ciasta odmierzam ważę podgrzewam mieszam i gotowe. 

Samodzielne mieszanie ma dla mnie taką  główną zaletę:

Obserwuje jak na poszczególne składniki reaguje moja skóra , które działają lepiej lub gorzej . Każdy półprodukt mogę solo wypróbować na twarzy to daje mi dobry ogląd na jego faktyczne działanie. Dzięki temu wyeliminowałam składniki które mnie zapychały, powodowały trądzik i krostki.

W domu  polecam zrobić 

maseczki z glinek lub algowe
toniki kwasowe
sera z kwasu hialuronowego i wybranego oleju 

To głównie ich zasługa że mam zdrową i jędrną skórę

Do tego kuchnia jest pełna kosmetycznych dobrodziejstw takich jak oliwa , olej kokosowy , cukier , miód , jogurt , jajka i wiele innych

Na rynku kosmetycznym jest też pełno kosmetyków naturalnych z prostym dobrym naturalnym składem.

Jest też dostęp do kosmetyków profesjonalnych także tych  z kwasami wystarczy poszukać :) 

Laboratorium, Badania Naukowe, Chemia

3. Mój domowy salon kosmetyczny.

Kupiłam takie oto urządzenia. Zabiegi za które musiałabym zapłacić dużo w salonie kosmetycznym robię sobie sama w domu.Oszczędzam czas i pieniądze a efekty są naprawdę super.




Na youtubie mamy filmy jak takie zabiegi wykonać krok po kroku. Nie jest to jakaś wielka filozofia przesuwać szpatułką czy rolką po skórze.Trzeba obserwować reakcję skóry. Często większą szkodę można sobie wyrządzić opalaniem bez filtra w pełnym słońcu niż takim urządzeniem. Dziewczyny opisują też  takie domowe upiększanie przyrządami kosmetycznymi  na blogach.Ja pierwsze zabiegi wykonywałam na stopach - tak ćwiczyłam!Robię sobie sera z półproduktów do stosowania podczas tych zabiegów - a moja skóra jest coraz jędrniejsza. Plusem jest to że składniki dobieram do aktualnego stanu mojej skóry.

Polecam zacząć od mieszania masek glinkowych czy algowych poprzedzonych peelingiem . NA koniec  masaż twarzy olejkiem.
Tak działaj  małymi kroczkami aż będziesz śmigać z kombajnem kosmetycznym robiąc kawitację , mezoterapię, jonoforezę sonoforezę, światłoterapię.


Kobieta spa vector

Post bierze udział w konkursie „Piękna cera z Importmanią“ organizowanym przez http://importmania.pl/

72 komentarze :

  1. Gdybym miała więcej czasu to na pewno sama robiłabym sobie różne maseczki. Ale jak zaczynam przeliczać na przeczytane książki, to zawsze książki wygrywają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam na to radę mam kolezankae która w takim przypadku słucha audiobooka;)

      Usuń
    2. Ja tam czytam podczas siedzenia z maseczką. Zmieszanie i nałożenie to z dwie minuty, zmycie to kolejna minuta. To wcale nie zajmuje dużo czasu ;P Oczywiście co innego takie maseczki spływające z twarzy, przy których można tylko leżeć... Takich praktycznie nie używam :D

      Usuń
  2. Oj, trochę więcej czasu by mi się przydało, a idę na łatwiznę i wklepuję wszystko co gotowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może byc gotowe byle było skuteczne:)

      Usuń
  3. Grunt to odpowiednia pielęgnacja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydałaby się taka domowa kawitacja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam ja jestem zadowolona a robiłam dopiero 2 razy :)

      Usuń
  5. Kochana! Jednak nie jesteśmy aż tak różne! Miłość i świadomośc swojej wartości to podstawa dbania o siebie i też maleńkimi kroczkami przenoszę salon kosmetyczny do domu. Choćby peelingi kwasowe. No nie pojmuję jakim cudem za jeden raz placilam 120 pln! A co do reszty Twojego sprzętu i zabiegów....hm...to ja chyba wpadnę do Ciebie na kawę i Spa :p. A jak tak dalej będziesz cuda pokazywać (to kosmetyki, to ogród, to biblioteczkę) to się na tydzień do Ciebie wprowadzę...!!! Lojalnie ostrzegam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam 2 małych dzieci każda pomoc się przyda zapraszam - lojalnie ostrzegam :) ty masz chłopców wiec idealnie bedzie do pary!

      Usuń
    2. Syna mam jednego, ale robi za trzech!

      Usuń
    3. no to nie bedzie do pary:) byłam przekonana ze masz dwóch :) ale myśle ze by sobie i tak razem poradzili :)

      Usuń
    4. Młody gustuje w brunetkach :(, więc jak córy są do Ciebie podobne to mój syn będzie wyrywał na potęgę. A coś czuję, że i Tobie jakiś uśmiech i podnoszenie brwi skapnie :p

      Usuń
  6. Z takich domowych diy robię sobie zawsze peelingi i maseczki te sklepowe nie odpowiadają mi większości ze składem i moja cera się buntuje :) Super sprawa takie beuty przyrządy w domku, ja teraz rozmyślam bardzo intensywnie nad zakupieniem maszyny do mikrodermabrazji do domu o.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o do mikrodermograzji tez by mi sie przydało - byłam na takiej w salonie i miło wspominam a w domku to była by bajka

      Usuń
    2. Ja też swojego czasu często chodziłam do salonu na takie zabiegi, ale zdecydowanie bardziej opłaca się takie urządzonko do domu kupić, bardzo szybko koszy się zwracają, teraz taką maszynę już za około 600zł można dorwać.

      Usuń
  7. To urządzenie wygląda ciekawie - nie przewinęła mi się u Ciebie jego (chyba) recenzja więc tym bardziej jak możesz napisz opinie chętnie przeczytam. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pokazywałam niedawno jak go kupiłam uzywałam na razie 2 razy dopiero dlatego recenzji jeszcze brak ale bedzie bo efekty są juz widoczne;)

      Usuń
  8. Świetna notka :)

    http://mikijiu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym tworzyć kosmetyki sama, mam nadzieje, że w wakacje kiedy znajdę więcej czasu stworzę swoje pierwsze ,,dzieło" :-) Bardzo ciekawe rady!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja na razie jestem na etapie mniej zaawansowanym ;) Ale z punktem pierwszym zgadzam się w 100%! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja czasami nie wiem, czy to moje lenistwo, brak czasu, wieczny nieogar czy brak wiedzy lub składników powoduje to że tak rzadko podejmuję próbę ratowania swojej skóry w sposób naturalny. Kolejny więc już raz powtarzam sobie, że najwyższy czas wziąć się za to porządnie:)... I tak np. dzisiaj data ważności oleju kokosowego mnie olśniła:) został mu miesiąc żywotności, a jest go prawie cały słoik, bo na samo olejowanie włosów aż tak dużo nie zużywam, więc postanowiłam w końcu używać go na całe ciało jako balsam. Mimo kłopotu ze suchą skórą nie widziałam prostego rozwiązania, znajdującego się zaraz obok mnie... o losie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olej kokosowy najbardziej lubie masowac po kapieli a wilgotne ciało:)

      Usuń
  12. Coś w tym jest, że jak się czujemy pięknie i świeżo to jednak bije od nas taka aura :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No właśnie uśmiech, uśmiech i jeszcze raz uśmiech:) Ale maseczki, kremy i inne cudowności też nie zaszkodzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kremy dodatkowo na psychike dzialają;)

      Usuń
  14. Ostatnio zakupiłam urządzenie do peelingu kawitacyjnego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne masz te sprzęciory, ja nie posiadam takowych, ale stosuję metody 1 i 2 :D
    Z naciskiem na 1 - zauważyłam, że gdy czuję się szczęśliwa i nie stresuję się, to mam idealną cerę. Więc emocje i stan psychiczny mają ogromny wpływ. No i dieta, picie wody! Kremy i inne cuda nic nie pomogą, jeśli tych punktów nie spełniamy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tez się zgadzam ze stwierdzeniem, że człowiek pięknieje jak jest szczęśliwy :)
    Do DIY nadal się nie przekonałam głównie przez brak czasu, ale wakacje zbliżają się wielkimi krokami i mam zamiar wypróbować jakieś proste rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam to urządzenie do domowej kawitacji :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Najważniejsze w pielęgnacji jest obserwowanie cery i tego, jak reaguje na różne rzeczy. Ten pomysł z zakupem przyrządów, których się używa w salonach całkiem dobry - z biegiem czasu na pewno zaoszczędzi się sporo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. na mojej skorze glinki nie działają zbyt korzystnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo pewnie dajesz glinka plus woda wtedy trzeba pilnowac zeby nie wysychały ja takich mieszanek tez nie lubie mam an glinki swój tajny sposób:)

      Usuń
  20. Bo Ty jesteś po prostu zdolna i wszystko potrafisz zrobić :D Ja potrafię wszystko spierniczyć zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie odwrotnie, bo skóra sucha, ale niestety drobne zmarszczki już się pojawiają :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny ten sposób domowy. :)


    little-jay999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio dostałam taką gąbkę do mycia twarzy i bardzo dobrze oczyszcza, działa trochę jak mini-peeling i masaż. Nakładam na nią żel, którego w danym momencie używam i okrężnymi ruchami przez chwilę myję w ten sposób twarz. Warto poświęcić ciut więcej czasu, kiedy efekt jest dobre.

    OdpowiedzUsuń
  24. Niekiedy w natłoku spraw i o tym zapominamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo inspirujący wpis! Też jestem zdania, że 90% pielęgnacji możemy wykonać sami w domu, te 10% to jakieś mniej istotne dodatki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne rady, mam taką samą cerę, więc znam ten drogeryjny ból i też z tego powodu zaczęłam sama "kręcić" :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Super post i bardzo przydatne rady. :)
    http://meandmy-woorld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Super, że zwróciłaś uwagę na serce i rozum! Często o tym niestety zapominamy... A ja jeszcze nie odważyłam się sama umieszać kremu, ale tak zachęcasz, że kiedyś na pewno spróbuję! Tylko muszę się obkupić w potrzebne produkty i zdecydować co ja w ogóle chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja wiem że w domku można zaoszczędzić nie tylko pieniążki ale i czas, ale ja jakoś oddając się w ręce kosmetyczki wypoczywam nieludzko ;) I chyba nie zamieniłabym tego na domowe zabiegi ;D hihi

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też peeling kawitacyjny robię sama w domu (no od grudnia tak naprawdę nie robię wcale, bo jestem w ciąży ;) )

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja przyznam nigdy nie robiłam peelingu kawitacyjnego ale kusinie strasznie - niestety obecnie mam wiele innych wydatków..

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja przyznam nigdy nie robiłam peelingu kawitacyjnego ale kusinie strasznie - niestety obecnie mam wiele innych wydatków..

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja nie umiem sama robić kosmetyków, tak jak Ty ;używam to co w sklepie kupię

    OdpowiedzUsuń
  34. Kurcze chciałabym tak sama eksperymentować ale trochu się boję...

    Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  35. Odkąd Cię czytam to mam wrażenie właśnie, że jesteś synonimem kobiety zadbanej w każdym calu :) Kobiety powinny o siebie dbać, o swoją cerę, ciało - ogółem rzecz biorąc piękno :) W domowych zaciszu i całkiem nie wysokimi kosztami także można pielęgnować się na szóstkę :) Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja stawiam na nawilżenie skóry póki co i pielęgnację przeciwzmarszczkową:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Super wpis bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Super wpis kochana :) Ja się staram dobierać mojej skórze, szczególnie na twarzy odpowiednie nawilżacze, bo jest sucha niestety, a i staram się poświęcać sobie więcej czasu raz w tygodniu na kompleksowe zadbanie o siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. ja nie umiem sama robić kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Brak czasu to kiepska wymówka - naprawdę można nauczyć się robić kilka rzeczy naraz :)

    Mnie nie wciągnęły maski DIY, wolę gotowe produkty.

    OdpowiedzUsuń
  41. Dla mnie robienie kosmetyków w domu to wiedza tajemna, której niestetynie posiadłam :-) Kupuję więc mazidła w drogeriach i tak naprawdę metodą prób i błędów dochodzę do tego, co mi służy a co nie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Peeling kawowy i naturalne maseczki to jest to co lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Moja mama ma gabinet odnowy biologicznej i niedawno zaopatrzyła się w kombajn kosmetyczny w PCZK, więc wszystkie zabiegi wykonuję u niej. Trochę go na mnie testuje, ale jakoś nie mam nic przeciwko temu. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!!

Całuski Mineralna Kasia i Ania

Copyright © 2014 Mineralny świat Kasi

Designed By Blokotek